„FT”: Unia energetyczna jest potrzebna
„Fragmentaryzacja rynku energetycznego UE obnaża jej słabość strategiczną, tym bardziej że Unia jako całość importuje ponad połowę gazu i elektryczności. Donald Tusk miał rację, gdy przekonywał do budowania unii energetycznej” – pisze „Financial Times”. Gazeta podkreśla, że UE powinna dążyć do bardziej spójnej i efektywnej polityki energetycznej z dwóch powodów: po pierwsze kryzys na Ukrainie zwrócił uwagę na konieczność uniezależnienia się od Rosji, a po drugie „rewolucja łupkowa” w USA daje amerykańskim firmom konkurencyjną pozycję w stosunku do europejskich rywali. „Financial Times” pisze, że w zamyśle Donalda Tuska sprawnie działający unijny rynek gazu i elektryczności – zamiast „nieefektywnych energetycznych wysepek” – wpłynąłby na zmniejszenie marnotrawstwa i obniżkę cen. Gazeta przytacza opinię firmy konsultingowej Stategy&, według szacunków której UE może zaoszczędzić 40 miliardów euro rocznie do 2030 roku, jeśli zintegruje swoje systemy energetyczne. Londyński dziennik zastrzega, że harmonizacja nie przebiega sprawnie, ponieważ niektóre kraje członkowskie, jak Węgry i Bułgaria, nie są chętne, aby zmniejszyć swą zależność od względnie tanich rosyjskich dostaw gazu. „Inni obawiają się, że jednolity system naraziłby narodowych gigantów energetycznych na konkurencję z zewnątrz” – odnotowuje „FT”.
PAP, 22 października 2014 r.
 
Rosnieft chce od rządu pomocy na sumę 48,8 mld USD
Rosnieft, największy koncern naftowy w Rosji, zwrócił się do rządu Federacji Rosyjskiej o pomoc finansową w wysokości 2 bln rubli (48,8 mld USD). Wniosek ten Rosnieft uzasadnił sankcjami nałożonymi na Rosję przez USA i Unię Europejską z powodu agresywnej polityki Rosji wobec Ukrainy. Pieniądze na pomoc dla koncernu miałyby pochodzić z Funduszu Dobrobytu Narodowego, w którym rząd kumuluje część środków zarobionych na eksporcie ropy naftowej na dofinansowanie systemu emerytalnego. Wniosek Rosnieftu poparło już Ministerstwo Energetyki. Obecnie dokument jest rozpatrywany przez Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego. Pozyskane środki Rosnieft chce przeznaczyć na przejęcie Wschodniej Kompanii Petrochemicznej (1,3 bln RUB, czyli 31,73 mld USD), na realizację innych punktów swojego planu inwestycyjnego oraz na zagospodarowanie złóż gazowych na Syberii Wschodniej i na spłatę długów. Do końca 2015 roku koncern powinien spłacić 1 bln rubli zadłużenia (24,4 mld USD).
PAP, 23 października 2014 r.
 
USA: ruszyła pierwsza przemysłowa instalacja wychwytu i przeróbki CO2 
W cementowni pod San Antonio w stanie Teksas (USA) uruchomiono pierwszą na świecie instalację wychwytu i przeróbki CO2 na skalę przemysłową. Powstający w procesie produkcji cementu dwutlenek węgla będzie przerabiany na chemikalia. Opracowana przez firmę Skyonic instalacja, nazwana SkyMine, kosztowała 40 mln USD, z czego 28 mln przekazał w formie grantu Departament Energii USA. SkyMine w cementowni Capitol będzie wychwytywać rocznie 75 tys. ton CO2 i przetwarzać go na takie chemikalia jak wodorowęglan sodowy (soda oczyszczona), wybielacze, wapień czy kwas solny. Jednocześnie będzie usuwać ze spalin większość tlenków siarki i azotu oraz metali ciężkich. „To pierwszy krok w kierunku ograniczenia efektów przemysłowej emisji do atmosfery i zamknięcia cyklu węglowego” – powiedział twórca i prezes Skyonic, Joe Jones. Podkreślił, że jego technologia przetwarza zanieczyszczenia na produkty codziennego użytku. „To więcej niż zielona technologia, to inteligentna i zyskowna biznesowa decyzja” – dodał Jones. Firma zapewnia, że SkyMine może współpracować zarówno z instalacjami przemysłowymi, jak cementownie, huty szkła czy stali, oraz elektrowniami na paliwa kopalne, może też wychwytywać i przetwarzać na inne substancje do 90% CO2 ze spalin, w zależności od możliwości instalacji, z którą współpracuje. Skyonic eksperymentuje także z użyciem produktów wychwytu CO2 jako jednego z substratów do produkcji biopaliw z alg.
PAP, Parkiet, 24 października 2014 r.
 
PKN Orlen łączy spółki rafineryjne z Trzebini i Jedlicz w jeden podmiot
Od początku 2015 r. Rafineria Trzebinia oraz Rafineria Nafty Jedlicze, obie z grupy kapitałowej PKN Orlen, będą funkcjonowały jako jeden podmiot – Orlen Południe. Celem połączenia jest m.in. optymalne wykorzystanie posiadanych przez nie aktywów. Podejmowane działania nie będą miały wpływu na działalność operacyjną realizowaną obecnie przez łączące się spółki. Obecnie Rafinerię Trzebinia i Rafinerię Nafty Jedlicze łączy już wspólny zarząd, a oba podmioty ściśle ze sobą współpracują w ramach bieżącej działalności. „Zakładamy, że podjęte działania konsolidacyjne umożliwią dalsze zacieśnianie współpracy między spółkami, a także optymalne wykorzystanie posiadanych przez nie aktywów” – wyjaśnił płocki koncern. Plan połączenia przewiduje, że nastąpi ono w drodze przejęcie przez Rafinerię Trzebinia spółki Rafineria Nafty Jedlicze. Wartość majątku Rafinerii Trzebinia, zgodnie z danymi z sierpnia 2014 r., to 442,5 mln zł, natomiast wartość majątku Rafinerii Nafty Jedlicze to 70 mln zł.
PAP, 24 października 2014 r.
 
Wielka Brytania. Zaniechano projektu wydłużenia Nord Stream 
Konflikt na Ukrainie i unijne sankcje wobec Rosji pogrzebały wspierany przez Gazprom projekt wydłużenia gazociągu Nord Stream z Niemiec do Wielkiej Brytanii i Holandii. W lutym br. Gazprom i konsorcjum zachodnich firm dokonało analizy projektu pod kątem technicznych możliwości jego realizacji, ale zachodnie rządy nie poparły go, jako zwiększającego zależność UE od rosyjskiego gazu w okresie napiętych stosunków UE–Rosja. Wskutek kurczenia się produkcji gazu na Morzu Północnym ok. 70% brytyjskiego zapotrzebowania na gaz do 2020 r. będzie zaspokajał import.
PAP, 27 października 2014 r.
 
Litwa. Statek-terminal LNG wpłynął do portu w Kłajpedzie 
Pływający terminal LNG, który ma uniezależnić Litwę od dostaw gazu z Rosji, wpłynął do portu w Kłajpedzie. Terminal o nazwie „Independence” to tzw. pływający terminal regazyfikacyjny (FSRU – ang. Floating Storage and Regasification Unit). Nazwa oznacza statek magazynujący płynny surowiec z zamontowaną instalacją zmieniającą jego postać ze skroplonej na gazową. Ze statku dalej paliwo jest wtłaczane do sieci przesyłowej. FSRU „Indpendence” ma prawie 300 m długości, a w czterech zbiornikach może pomieścić łącznie 170 tys. m3 LNG. W pierwszym roku działalności terminal ma umożliwić sprowadzanie na Litwę od norweskiego koncernu Statoil do 1,5 mld m3 gazu rocznie (przy krajowym rocznym popycie rzędu 3 mld m3), a docelowo – do 4 mld m3 rocznie. Umowę najmu terminala podpisano w 2012 r. Najem ma potrwać 10 lat, z opcją późniejszego zakupu terminala. Do tej pory jedynym dostawcą gazu na Litwę była Rosja. Terminal LNG w Kłajpedzie ma zmienić tę sytuację, a jednocześnie zapewnić podstawy dla powstania rynku gazu w krajach bałtyckich. Zgodnie z prawem unijnym terminal będzie w pełni dostępny dla stron trzecich. Stroną handlową przedsięwzięcia zajmuje się spółka LitGas, utworzona przez państwowy koncern Lietuvos Energija oraz firmę Klaipedos Nafta. LitGas chce m.in. dostarczać gaz ziemny klientom w krajach bałtyckich oraz handlować samym LNG na niewielką skalę. Estonia zużywa obecnie ok. 700 mln m3, a Łotwa – 1,7 mld m3 gazu rocznie, także pochodzącego w 100% z Rosji. „Independence” ma być też ważnym argumentem w rozmowach z Rosjanami. W 2015 r. kończy się długoterminowy kontrakt na dostawy gazu na Litwę z Rosji, którego stronami są Gazprom i firma Lietuvos Dujos (udziałowcami w tej spółce są m.in. państwo i Gazprom). Terminal w najbliższych tygodniach ma być przygotowywany i testowany, a pracę ma rozpocząć od 1 stycznia 2015 r. 
PAP, 27 października 2014 r.
 
Dwa lata za kratkami za cofanie gazomierzy 
Sąd Okręgowy w Lublinie skazał 67-letniego elektryka Piotra K. na 2 lata pozbawienia wolności za cofanie gazomierzy, nie decydując się jednocześnie na zawieszenie kary. Przez 8 lat Piotr K. namówił 69 osób na cofnięcie licznika w gazomierzach. Większość liczników cofanych było regularnie co kilka miesięcy. „Klientami” Piotra K. były nie tylko osoby znajdujące się w nie najlepszej sytuacji finansowej, jak emeryci i renciści, ale również biznesmeni, lekarze, farmaceuci i wykładowcy akademiccy. Wszyscy oni byli również sądzeni. Większość z nich przyznała się do winy i poddała się karze, otrzymując wyroki skazujące w zawieszeniu oraz kary grzywny. Sąd oszacował, że łączne straty spółki gazowniczej w wyniku cofania liczników wynoszą 650 tys. zł. Jednorazowe cofnięcie licznika przez Piotr K. kosztowało 100 zł. W sumie uzyskał on w ten sposób 125 tys. zł. 
Kurier Lubelski, 28 października 2014 r.
 
Shell szuka w Polsce innowacyjnych pomysłów, które odmienią sektor energetyczny 
Shell jest zainteresowany pozyskiwaniem nowych, innowacyjnych pomysłów w regionie Europy Środkowej i Wschodniej, w tym także w Polsce. „Sektor energetyczny potrzebuje przełomowych, innowacyjnych rozwiązań, bo zapotrzebowanie na energię do roku 2050 podwoi się” – ocenia Michael Ruggier, szef Shell GameChanger. „Innowacyjność jest absolutnie kluczowa i niezbędna w dzisiejszym świecie” – dodaje. Uruchomiony w 1996 roku program Shell GameChanger poszukuje pomysłów w ramach niesprawdzonych jeszcze technologii, które mają potencjał, by w sposób znaczący wpłynąć na sposób pozyskiwania energii w przyszłości. Składający się z ekspertów technicznych i naukowców zespół specjalistów wspiera właścicieli takich rozwiązań zarówno pod względem merytorycznym, jak i finansowym. W ciągu 18 lat działania programu zainwestowano ponad 250 mln USD w ok. 3000 pomysłów, spośród których ok. 300 zostało przekształconych w komercyjne produkty.
newseria.pl, 28 października 2014 r.
 
KE: Unia zainwestuje 647 mln euro w kluczową infrastrukturę energetyczną 
Państwa członkowskie Unii zgodziły się przeznaczyć 647 mln euro na wsparcie projektów infrastrukturalnych – głównie w zakresie gazu, w regionie Morza Bałtyckiego oraz w Europie Środkowo-Wschodniej i Południowo-Wschodniej. Fundusze pochodzić będą z unijnego instrumentu „Łącząc Europę”. Projekty objęte wsparciem mają na celu zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego Europy i pomogą zakończyć wyizolowanie państw członkowskich z obejmujących całą Unię sieci energetycznych. Oprócz budowy nowych gazociągów projekty gazowe dotyczą również terminali LNG. Z listy projektów, które otrzymają wsparcie wynika, że w największym stopniu Polska skorzysta ze środków na połączenie gazowe z Litwą. Projekt będą realizować Gaz-System oraz litewski operator AB Amber Grid. Gazociąg, który planują obie spółki, miałby mieć długość 534 km, przy czym polski odcinek liczyłby 357 km, a litewski – 177 km. W pierwszym etapie miałby on zdolności przesyłowe do 2,4 mld m3 gazu rocznie, a w drugim – do 4,1 mld m3. Uruchomienie połączenia Gaz-System planuje w perspektywie do 2023 r. Przewiduje się też wsparcie dla interkonektora gazowego między Polską a Słowacją oraz Polską i Czechami. Ze środków instrumentu „Łącząc Europę” skorzystają też spółki chcące budować m.in. połączenia między Norwegią i Wielką Brytanią, Francją a Wielką Brytanią, Francją i Hiszpanią, Węgrami i Słowacją, Estonią, Litwą i Łotwą oraz Bułgarią i Turcją. W ramach instrumentu „Łącząc Europę” na transeuropejską infrastrukturę energetyczną na okres 2014–2020 przyznano łącznie 5,85 mld euro. Aby kwalifikować się do otrzymania dotacji, proponowane działania muszą być związane z jednym z projektów umieszczonych w wykazie „projektów będących przedmiotem wspólnego zainteresowania”. Pierwszy taki wykaz Komisja Europejska przyjęła w październiku 2013 r. Składa się on z 248 projektów w dziedzinie infrastruktury energetycznej, które po zakończeniu przyniosą znaczne korzyści co najmniej dwóm państwom członkowskim, zwiększą bezpieczeństwo dostaw, przyczynią się do integracji rynku i zwiększą konkurencję, a także obniżą emisje CO2. W pierwszym naborze wniosków w ramach instrumentu „Łącząc Europę” – Energia wpłynęły 64 wnioski. Proponowane działania, które zostały odrzucone na etapie oceny, gdyż w momencie składania wniosków nie były wystarczająco dopracowane, mogą ponownie ubiegać się o dofinansowanie w ramach kolejnego naboru wniosków, planowanego na 2015 r.
CIRE.PL, PAP, 29 października 2014 r.
 
Ukraina. Rząd zatwierdził dokumenty w sprawie dostaw gazu 
Rząd w Kijowie zatwierdził dokumenty dotyczące warunków dostaw gazu dla Ukrainy przygotowane podczas trójstronnych rozmów w Brukseli. Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk ujawnił, że Komisja Europejska będzie gwarantem nienaruszalności ustaleń dotyczących stawek za gaz, płaconych Rosji przez Ukrainę. Niezależnie od ustaleń, które zapadły podczas rozmów z udziałem Ukrainy, Rosji i KE, Kijów nie odwoła pozwu w sprawie arbitrażu. „Ostateczny werdykt odnośnie do losu kontraktu gazowego ogłosi sztokholmski sąd arbitrażowy. Właśnie dlatego zawierane obecnie porozumienia są przejściowe i będą obowiązywały tylko przez pół roku. Ukraina domaga się odszkodowania od Gazpromu w wysokości 6 mld USD. 
PAP, 30 października 2014 r.
 
Podpisano porozumienie w sprawie warunków dostaw rosyjskiego gazu na Ukrainę 
Przedstawiciele Komisji Europejskiej, Rosji i Ukrainy podpisali porozumienie w sprawie warunków dostaw rosyjskiego gazu na Ukrainę w okresie zimowym. Jak poinformował komisarz UE ds. energii Guenther Oettinger, dzięki temu Ukraina będzie mogła zamawiać rosyjski gaz, którego cena do końca marca 2015 r. wyniesie poniżej 385 USD za 1000 m3. Kijów będzie musiał jednak dokonywać przedpłat, aby móc odbierać to paliwo. Porozumienie nie mówi nic o gwarancjach finansowych ze strony UE, których wcześniej domagała się strona rosyjska. Oettinger zaznaczył, że zakupy nowego gazu są opcją – Kijów nie będzie zobowiązany do ich dokonywania. Komisarz podkreślił, że Ukraina ma odłożone pieniądze w budżecie na gaz, który zamierza zamówić. Przypomniał też o środkach z pakietów pomocowych KE oraz Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Ukraina ma również do końca roku zapłacić zaległe rachunki za dostawy z listopada i grudnia ubiegłego oraz połowy obecnego roku – łącznie 3,1 mld USD.
PAP, 31 października 2014 r.
 
Węgry. Nowelizacja ustawy gazowej pod kątem potrzeb South Stream 
Parlament Węgier uchwalił nowelizację ustawy o zaopatrzeniu w gaz, ułatwiając w ten sposób budowę krytykowanego przez Unię Europejską gazociągu South Stream i wprowadzając inne od unijnych standardy rynku gazowego. Nowelizacja zezwala na budowanie gazociągów także tym firmom, których nie zarejestrowano wcześniej jako operatorów sieci. Natomiast według przepisów unijnych, podmioty budujące i eksploatujące gazociągi muszą się legitymować uzyskaną wcześniej odpowiednią międzynarodową licencją TSO (Transmission System Operators). Zdaniem obserwatorów, nowelizacja została zredagowana pod kątem potrzeb kontrolowanej przez Gazprom węgiersko-rosyjskiej spółki, która miałaby zbudować przebiegający przez Węgry odcinek South Stream – gazociągu z Rosji do państw południowej Europy prowadzącego przez Morze Czarne z pominięciem terytorium Ukrainy.
PAP, 3 listopada 2014 r.
 
Państwo Islamskie zajęło kolejne pole gazowe w Syrii 
Bojownicy dżihadystycznej organizacji Państwo Islamskie (IS) ogłosili, że po walkach z wojskiem syryjskim kontrolują pole gazowe w prowincji Hims w środkowej Syrii. Kilka dni temu opanowali inne, większe pole gazowe w tej części kraju. W ubiegłym tygodniu bojownicy IS odbili z rąk syryjskiej armii pole gazowe Al-Szaer, również w prowincji Hims. IS obecnie kontroluje około jednej trzeciej terytorium Syrii oraz znaczne obszary Iraku, w tym liczne pola gazowe i naftowe w obu tych krajach. Stanowią one jedno z najistotniejszych źródeł finansowania tej radykalnej organizacji, określanej przez USA jako najlepiej finansowana organizacja terrorystyczna świata. Wydobycie ropy naftowej, odsprzedawanej na czarnym rynku, od połowy czerwca br. przynosi IS około miliona dolarów dziennie – szacował niedawno David Cohen z ministerstwa finansów USA. 
PAP, 3 listopada 2014 r.
 
Uzbrojeni napastnicy przejęli największe pole naftowe w Libii 
Uzbrojeni w broń ciężką napastnicy zaatakowali i przejęli pole naftowe El Sharara w Libii wraz z całą infrastrukturą i źródłami ropy. Pracownicy zdołali się ukryć, 13 zostało rannych. Obiekt był obsługiwany m.in. przez hiszpański Repsol. Pole naftowe El Sharara, z którego maksymalne wydobycie wynosi ok. 340 tys. baryłek dziennie, to największy obszar wydobywczy w Libii, położony w oddalonej południowej prowincji, gdzie od czasu odsunięcia od władzy Muammara Kadafiego toczą się zacięte walki plemienne. Zajęcie tego pola jest poważnym ciosem dla rządu, który usiłuje utrzymać produkcję ropy przynajmniej w niektórych prowincjach Libii. Osłabi to także pozycję Libii, jako członka OPEC. Kraj ten produkował około 800 tys. baryłek ropy dziennie, włączając w to wydobycie z El Sharara. Brak dostaw z tego pola uderzy też w rafinerię Zawiya, która otrzymywała do przerobu 120 tys. baryłek ropy dziennie.
BiznesAlert.pl., 7 listopada 2014 r.
 
Rosjanie są winni Gazpromowi 5 mld USD 
Na dzień 1 października br. wartość przeterminowanych ponad 90 dni zobowiązań rosyjskich regionów wobec Gazpromu wynosiła 118,2 mld rubli, czyli 3 mld USD. Jest to kwota porównywalna z długiem Ukrainy wobec rosyjskiego koncernu. Trzy czwarte tych długów przypada na zakłady ciepłownicze i gospodarstwa domowe. Gazprom twierdzi, że w porównaniu z ubiegłym rokiem udało się wyhamować tempo narastania zadłużenia. Od początku tego roku do października wartość zadłużenia przeterminowanego o ponad 90 dni zwiększyła się o 2,1%, podczas gdy przed rokiem wzrosło ono o 21,2%. Łączne długi Rosjan wobec Gazpromu, uwzględniające zobowiązania przeterminowane o mniej niż 90 dni wynoszą jednak już ok. 200 mld rubli, czyli ok. 5 mld USD. 
Wyborcza.biz, 9 listopada 2014 r.
 
Chiny i Rosja podpisały ramowe porozumienie w sprawie drugiej trasy gazowej 
W obecności przywódców Rosji i Chin, w Pekinie podpisano szereg porozumień o współpracy obu państw w dziedzinie energetycznej, w tym ramowe porozumienie w sprawie drugiej, zachodniej drogi zaopatrzenia Chin w rosyjski gaz. W maju 2014 roku Moskwa i Pekin po wieloletnich negocjacjach zawarły 30-letni kontrakt na dostawy rosyjskiego gazu do Chin. Od 2018 roku Rosja ma dostarczać stronie chińskiej 38 mld m3 surowca rocznie. Podpisane teraz porozumienie ramowe przewiduje dostawy tzw. „trasą zachodnią” 30 mld m3 gazu rocznie ze złóż w Zachodniej Syberii gazociągiem Ałtaj.
PAP, 9 listopada 2014 r.
 
Krutichin: nowy gazociąg do Chin to blef Gazpromu 
Rosyjski ekspert Michaił Krutichin krytykuje pomysł doprowadzenia rosyjskiego gazu do Chin za pomocą tzw. „zachodniego szlaku”. Chodzi o proponowany Gazociąg Ałtaj, który doprowadziłby surowiec ze złóż jamalskich do zachodnich Chin. Byłby on narzędziem dywersyfikacji rynków zbytu dla Rosji, która sprzedaje większość swojego surowca Europie. Zawarta między Rosją i Chinami umowa ramowa tworzy podstawy pod podpisanie kontraktu na dostawy surowca, technicznego porozumienia i umowy międzyrządowej dotyczącej zachodniego szlaku. „To mało śmieszne oświadczenie i nie broni się w zderzeniu z arytmetyką” – mówi Michaił Krutichin, rosyjski ekspert ds. sektora energetycznego działający poza terytorium Federacji. „Gazprom przekonuje, że niech to będzie za 10 lat, ale eksport gazu ziemnego do Chin przewyższy sprzedaż do Europy. Ale ta firma w zeszłym roku wysłała do zachodniej Europy 138 mld m3 gazu i kolejne 58 mld m3 do krajów byłego Związku Sowieckiego” – wskazuje ekspert. „Wschodni szlak ma zapewnić 38 mld m3 gazu rocznie. To ile oni chcą wysłać przez Ałtaj? To kompletny obłęd i nierealistyczny plan. I to mimo faktu, że Chińczycy tak naprawdę nie potrzebują rosyjskiego gazu” – twierdzi Krutichin. „Jest jeden główny odbiorca tego komunikatu: to przywództwo polityczne w Rosji, które lubi słyszeć o sukcesach i możliwości dywersyfikowania eksportu gazu. To kolejny blef szefa Gazpromu Aleksieja Millera” – mówi ekspert.
BiznesAlert.pl, 10 listopada 2014 r.
 
USA i Chiny przedstawiły nowe cele redukcji gazów cieplarnianych 
USA i Chiny przedstawiły nowe cele dotyczące redukcji emisji gazów cieplarnianych. Prezydent Barack Obama zapowiedział redukcję o 26–28% do 2025 roku w porównaniu do poziomu z 2005 roku. Wcześniej za swojej prezydentury Obama jako cel wyznaczał ograniczenie emisji o 17% do 2020 roku. Prezydent Chin Xi Jinping, którego kraj buduje nowe elektrownie węglowe, przyczyniając się do stałego wzrostu emisji, nie sprecyzował konkretnych celów. Zapowiedział natomiast, że szczyt emisji w jego kraju nastąpi do 2030 roku, ale podjęte zostaną starania, by było to wcześniej. Xi Jinping zobowiązał się także do zwiększenia w Chinach udziału energii czerpanej ze źródeł innych niż paliwa kopalne. Komentatorzy odnotowują, że Chiny po raz pierwszy określiły ramy czasowe, w których emisje mają przestać rosnąć i docelowo zacząć spadać. Chiny i USA to dwaj najwięksi światowi emitenci gazów cieplarnianych. Oba kraje odpowiadają za 45% emisji CO2 na Ziemi. Komentatorzy zwracają uwagę na sprzeciw, jaki Obama może napotkać w Kongresie, choć same cele oceniają jako „ambitne, lecz do zrealizowania”. W 2015 r. w Paryżu odbędzie się konferencja, na której mają zapaść globalne decyzje dotyczące zobowiązań klimatycznych. Naukowcy alarmują, że obecne wysiłki są niewystarczające, aby powstrzymać wzrost temperatury na świecie ponad dopuszczalne 2 stopnie Celsjusza. 
PAP, 12 listopada 2014 r.
 
Irak: Porozumienie władz z Kurdami w sprawie eksportu ropy naftowej 
Rząd w Bagdadzie i władze autonomicznego regionu Kurdystanu podpisały porozumienie w sprawie sprzedaży ropy naftowej pochodzącej ze złóż kontrolowanych przez Kurdów – poinformował minister finansów Iraku Hosziar Zebari. Władze autonomicznego regionu kurdyjskiego zobowiązały się do przekazywania Bagdadowi 150 tys. baryłek tego surowca dziennie, co stanowi niemal połowę dziennego wydobycia kurdyjskiej ropy. W zamian centralne władze Iraku będą przekazywać do regionalnego budżetu Kurdystanu pieniądze na wypłatę pensji dla pracowników sektora publicznego. Dzienne wydobycie ropy z pól położonych na terenie irackiego Kurdystanu to 320 tysięcy baryłek; dla porównania wydobycie w pozostałej części Iraku to 3,3 mln baryłek.
PAP, 14 listopada 2014 r.
 
USA. Kolejny spadek cen ropy; poziom najniższy od 2010 r. 
Cena ropy Brent osiągnęła najniższy poziom od jesieni 2010 roku – 74,21 USD za baryłkę. Ceny zaczęły spadać, gdy pojawiły się informacje, że kraje OPEC raczej nie podejmą decyzji o ograniczeniu produkcji. Tendencja spadkowa cen ropy utrzymuje się od pięciu miesięcy. Obecnie cena surowca spadła do najniższego poziomu od 2010 roku ze względu na rosnące wydobycie m.in. w USA, Libii i Iraku, przy jednoczesnym spadku popytu. Jak podaje agencja Reutera, od kilku dni ministrowie ds. ropy naftowej Arabii Saudyjskiej i Kuwejtu, Ali ibn Ibrahim an-Naimi i Ali Salih al-Omair, dawali do zrozumienia, że OPEC nie zdecyduje się na zmniejszenie wydobycia w celu podniesienia ceny surowca. Rijadowi odpowiada utrzymanie cen ropy na poziomie 80–90 USD za baryłkę nawet przez rok lub dwa. Zdaniem analityków Królestwo Arabii Saudyjskiej walczy w ten sposób o udział w rynku, chcąc osłabić pozycje swoich głównych rywali – USA i Rosji. Niskie ceny z pewnością wpłyną pozytywnie na rozwój gospodarki amerykańskiej i rynków europejskich – prognozują analitycy. Niskie ceny ropy, zwłaszcza jeśli utrzymają się przez dłuższy czas, stanowią natomiast poważne zmartwienie dla Rosji. Ropa, produkty ropopochodne i gaz stanowią ok. dwóch trzecich eksportu tego kraju. Zniżki cen ropy powodują też znaczne spadki rosyjskiej waluty. Budżet Rosji na najbliższe lata był konstruowany w oparciu o założenie, że cena ropy utrzyma się na poziomie 100 USD za baryłkę – przypomina Reuters.
PAP, 14 listopada 2014 r.
 
Największa iracka rafineria naftowa pod kontrolą armii rządowej 
Iracka armia rządowa przejęła całkowitą kontrolę nad największą rafinerią naftową kraju, znajdującą się 10 km od odbitego dwa dni wcześniej z rąk dżihadystów miasta Bajdżi. Miasto to leży 200 km na północ od Bagdadu, między Tikritem a Mosulem. Dostępu do rozległego terenu rafinerii broniły pola minowe pozostawione tam przez wojska Państwa Islamskiego (IS). Nie zdołały one nigdy przejąć całkowitej kontroli nad rafinerią ani jej uruchomić i od zajęcia przez nie w czerwcu br. tych terenów rafineria była nieczynna. Odbicie Bajdżi było jednym z największych sukcesów irackiej armii rządowej w ofensywie podjętej przeciwko wojskom IS kontrolującym znaczną część północnego, zachodniego i wschodniego Iraku. Dowództwo w Bagdadzie podkreśla w swych komunikatach istotne znaczenie wsparcia, jakie armia rządowa otrzymuje ze strony sojuszniczego lotnictwa, które systematycznie atakuje większe zgrupowania islamistów i niszczy ich środki transportu.
PAP, 16 listopada 2014 r.
 
Zysk Gazpromu ostro w dół 
Zysk netto Gazpromu po trzech kwartałach br. wyniósł 35,8 mld rubli, wobec 467 mld rubli rok wcześniej. To kilkanaście razy mniej niż w analogicznym okresie ub. roku. Wynik ten Gazprom tłumaczy dewaluacją rubla, ale rosyjscy analitycy zwracają uwagę, że sprzedaż gazu na rosyjskim rynku spadła o około 12%, co nie tłumaczy tak dużego spadku zysku. Eksport Gazpromu w III kwartale br. spadł we wszystkich kierunkach oprócz Turcji. 
Rzeczpospolita, 17 listopada 2014 r.
 
Po przejęciu firmy Baker Hughes, koncern Halliburton wyrasta na lidera rynku usług wydobywczych
Dotychczas drugi, po firmie Schlumberger, koncern Halliburton przejął za kwotę około 35 mld USD firmę Baker Hughes i zajął miejsce światowego lidera rynku usług wydobywczych. Dzięki tej fuzji powstała firma dominująca głównie w zakresie technologii szczelinowania hydraulicznego. Mimo podobieństwa rozwiązań stosowanych dotychczas w obu firmach – obecnie w portfelu ofert Halliburtona znalazły się optymalne technologie z obu firm, co gwarantuje zwiększenie efektywności wydobycia ze złóż zlokalizowanych w pokładach łupków. Obecnie wartość aktywów Halliburtona wynosi 51,8 mld USD, a aktywów Schlumbergera – 45,3 mld USD.
BiznesAlert.pl, 18 listopada 2014 r.
 
ExxonMobil informuje o udanych pracach poszukiwawczych w Argentynie
Koncern ExxonMobil zakomunikował o powodzeniu prac wiertniczych w prowincji Nequen w Argentynie, podkreślając zarazem, że odwiert wykonany na terenie formacji łupkowej Vaca Muerta jest jednym z najbardziej obiecujących w tym kraju. Z odwiertu Bajo del Choique X-2, znajdującego się w prowincji Nequen, udało się wydobyć 770 baryłek ropy dziennie, co jest jednym z najlepszych wyników osiągniętych na terenie tej formacji. ExxonMobil planuje kontynuować poszukiwania, traktując prace rozpoznawcze jako długoterminową inwestycję. Według szacunków U.S. Energy Information Administration, wydobywalne zasoby gazu ziemnego w pokładach łupków w Argentynie wynoszą 22,7 bln m3
gazlupkowy.pl, 21 listopada 2014 r. 
 
Wykonawca polskiego gazoportu na sprzedaż. Transakcja w 2015 roku 
Eni zamierza sprzedać część lub całość swoich udziałów w Saipem w 2015 roku. Koncern wynajął do tego celu bank Credit Suisse, który prowadzi aktualnie analizy rynkowe pod kątem transakcji. Zainteresowanie włoskimi aktywami wyrażają Rosjanie. Na początku sierpnia br. Bloomberg poinformował, że koncern energetyczny Eni może niebawem sprzedać pakiet kontrolny w Saipem. Jest to podmiot specjalistyczny, który realizował w swojej historii najgłośniejsze rosyjskie inwestycje energetyczne takie jak Nord Stream czy Blue Stream. Obecnie wspomniana spółka jest zaangażowana wspólnie z Gazpromem w projekt South Stream, a w Polsce pełni rolę wykonawcy gazoportu. Dla Polski to sytuacja bardzo niekomfortowa w związku z tym, że nie można mieć pewności czy gazoport stanie się operacyjny zanim Saipem zostanie sprzedany. Poza tym doniesienia prasowe sugerują, że jakość wykonania instalacji w Świnoujściu budzi liczne wątpliwości, w związku z czym działalność serwisowa włoskiego wykonawcy potrwa w naszym kraju jeszcze wiele lat. Zakupem Saipemu jest zainteresowany Rosnieft. Co prawda jedno ze źródeł Reutersa twierdzi, że w kontekście sankcji unijnych wymierzonych w Rosję transakcja z tym podmiotem byłaby niemożliwa, jednak tak naprawdę zależy to wyłącznie od decyzji włoskiego rządu. Restrykcje nakładają bowiem na stronę rosyjską ograniczenia eksportowe dotyczące specjalistycznego sprzętu i technologii wykorzystywanych w projektach wydobywczych, jednak jedynie w sektorze naftowym, a ponadto nie dotyczą one nabywania przez kapitał rosyjski udziałów w zachodnich spółkach serwisowych. 
defence24.pl, 24 listopada 2014 r.