Naftohaz: Gazprom naruszył zasady dotyczące dostaw gazu

Ukraiński koncern paliwowy Naftohaz oświadczył, że rosyjski Gazprom naruszył ustalenia dotyczące przedpłaconych dostaw gazu dla Ukrainy i nie wywiązał się ze zobowiązania – nie dostarczył opłaconej ilości. Z informacji przekazanej przez Naftogaz wynika, że u Rosjan zamówiono 114 mln m3 gazu, jednak Gazprom dostarczył tylko 47 mln m3 bez żadnych wyjaśnień. Z tego względu Naftogaz nie wniósł przedpłaty za nowe dostawy. Ukraińcy przesłali informację o złamaniu zapisów porozumienia tymczasowego ministerstwu energetyki i przemysłu węglowego w Kijowie, Komisji Europejskiej oraz Sekretariatowi Europejskiej Wspólnoty Energetycznej. „Naftohaz uważa niewywiązanie się Gazpromu z zamówienia za naruszenie zarówno kontraktu na dostawy gazu między obydwoma koncernami, jak i trójstronnego prawnie wiążącego protokołu, który podpisali minister energetyki Rosji Aleksandr Nowak, komisarz ds. energii Güenther Oettinger i minister energetyki Ukrainy Jurij Prodan 30 października 2014 r. w Brukseli” – zaznaczył w oświadczeniu ukraiński koncern. Naftohaz ogłosił też, że wstrzymał dostawy gazu do strefy operacji ukraińskich sił przeciwko separatystom w Donbasie z powodu „krytycznego uszkodzenia infrastruktury przesyłowej gazu, powstałego podczas działań wojennych”. Tego samego dnia Rosja rozpoczęła bezpośrednie dostawy gazu do tej części Ukrainy, przy czym prezes Gazpromu Aleksiej Miller zaznaczył, że surowiec ten płynie tamtędy zgodnie z kontraktem obowiązującym między Gazpromem a Naftohazem. Szef ukraińskiego koncernu Andrij Kobolew określił postępowanie strony rosyjskiej jako nie do przyjęcia. Oświadczył, że działania Gazpromu całkowicie przeczą duchowi oraz literze obowiązującego kontraktu. Podkreślił też, że Naftohaz nie zamierza opłacać rachunków, które będzie wystawiać Gazprom za „domniemane dostawy” do strefy operacji przeciwko separatystom.

PAP, 23 lutego 2015 r.

 

USA. Obama zawetował ustawę w sprawie budowy ropociągu Keystone XL

Prezydent USA Barack Obama zawetował przyjętą przez Kongres ustawę zmuszającą rząd do zgody na budowę kontrowersyjnego rurociągu Keystone XL. W oświadczeniu przesłanym do Senatu, Obama poinformował, że zawetował ustawę, gdyż „jest ona próbą obejścia” trwającego w Departamencie Stanu standardowego procesu oceny, czy ropociąg Keystone XL służy interesom narodowym USA, czy wręcz przeciwnie – stanowi obciążenie dla tych interesów, w tym bezpieczeństwa i ochrony środowiska. To m.in. od tej oceny ma zależeć decyzja rządu w sprawie budowy Keystone XL. Ustawa popierająca budowę tego rurociągu, którym ropa miałaby popłynąć z Kanady do rafinerii w południowych stanach USA nad Zatoką Meksykańską (1900 km), jest priorytetem Republikanów, którzy argumentują, że rurociąg nie tylko zwiększy niezależność energetyczną USA, ale da też nawet 42 tys. nowych miejsc pracy. Wcześniej, ogłaszając zamiar zawetowania ustawy, Obama wskazywał m.in. na wyrażane przez ekologów obawy co do negatywnych skutków ropociągu dla środowiska naturalnego i zdrowia ludności. Rurociąg miałby transportować tzw. brudną ropę produkowaną z piasków roponośnych w kanadyjskim stanie Alberta. Biały Dom przekonuje też, że ogromna większość miejsc pracy, jakie powstałyby dzięki rurociągowi, będzie opierać się na zaledwie kilkumiesięcznych kontraktach przy jego budowie, natomiast stałych miejsc pracy powstanie tylko kilkadziesiąt.

PAP, 24 lutego 2015 r.

 

Najgorszy rok dla brytyjskiego sektora naftowego od 40 lat

2014 rok był najgorszym dla brytyjskiego przemysłu naftowego od czterech dekad – wynika z raportu organizacji branżowej Oil & Gas UK. Wydatki spółek były w tym czasie o 5,3 mld funtów wyższe niż przychody ze sprzedaży. Winą za ten stan organizacja obarcza przede wszystkim niskie ceny ropy w drugiej połowie roku, ale również rosnące koszty wydobycia z coraz trudniejszych w eksploatacji złóż na Morzu Północnym. „Nawet przy cenie baryłki ropy na poziomie 110 USD potencjał brytyjskiego sektora naftowego był mocno nadwątlony poprzez rosnące koszty poszukiwań i wydobycia, wysokie obciążenia podatkowe oraz niewłaściwe regulacje. Przy obecnych cenach ropy te czynniki dają o sobie znać ze zdwojoną siłą” – komentuje prezes organizacji Oil & Gas UK, Malcolm Webb. W efekcie wypływ gotówki z firm operujących na brytyjskim szelfie był najwyższy od lat 70. XX wieku, kiedy to miał miejsce największy boom inwestycyjny w tym rejonie. Wysokość przychodów ze sprzedaży spadła w 2014 roku do 24 mld funtów, najniższego poziomu od 1998 roku, kiedy to ropa kosztowała poniżej 20 USD za baryłkę. 2014 rok przyniósł też rekordowy poziom nakładów inwestycyjnych w brytyjskim sektorze naftowym. Wyniosły one aż 14,8 mld funtów, ale zdaniem organizacji nie było to skutkiem dobrej koniunktury, a raczej wzrostu kosztów związanych z prowadzonymi już projektami. Pomimo tak wysokich nakładów, spółkom udało się wywiercić tylko 14 spośród planowanych 25 odwiertów poszukiwawczych. Według Oil & Gas UK tego poziomu nakładów inwestycyjnych nie da się utrzymać przy obecnej sytuacji rynkowej. Eksperci organizacji szacują, że wysokość tegorocznych inwestycji wyniesie od 9,5 do 11,3 mld funtów, a więc o około 1/3 mniej niż w roku 2014. Liczba nowych odwiertów poszukiwawczych ma być jeszcze niższa niż w minionym roku i wynieść od 8 do 13. Jeśli obecna sytuacja utrzyma się w kolejnych latach, organizacja przewiduje, że wysokość nakładów inwestycyjnych na zatwierdzone już projekty w regionie może spaść do zaledwie 2,5 mld funtów w 2018 roku. Spółki rezygnują również z planowanych projektów – szacowane nakłady na te inwestycje w perspektywie najbliższych trzech lat zostały obniżone z 8,5 mld rok temu do 3,5 mld funtów obecnie. Według prezesa Oil & Gas UK wśród spółek dominuje przekonanie, że obecna baza kosztowa w rejonie Morza Północnego jest zdecydowanie zbyt wysoka. Jego zdaniem, by móc myśleć o jakichkolwiek przyszłych inwestycjach w tym regionie, koszty musiałyby spaść o około 40%. „Spółki podejmują już działania w tym kierunku, ale kontrola kosztów to tylko jedna część równania” – uważa Malcolm Webb. Jego zdaniem do wydobycia rozpoznanych na chwilę obecną rezerw, rzędu 10 mld baryłek ekwiwalentu ropy, konieczne będzie około 94 mld funtów w postaci nakładów inwestycyjnych. „Aby ten cel zrealizować konieczne będą wspólne działania na trzech frontach – podatków, otoczenia regulacyjnego i kosztów” – dodaje Webb.

PAP, 24 lutego 2015 r.

 

KE upomina Polskę w sprawie przepisów o jakości powietrza oraz odwiertów

Komisja Europejska wezwała Polskę do przestrzegania przepisów unijnych, które zobowiązują kraje członkowskie do poprawy jakości powietrza. KE upomniała też Polskę, by przestrzegała prawa UE dotyczącego odwiertów poszukiwawczych. W obu sprawach polskie władze mają 2 miesiące na podjęcie działań. Jeśli tego nie uczynią, Komisja może skierować sprawę do Trybunału UE. Jak informuje KE w komunikacie, prawo UE zobowiązuje państwa członkowskie do ograniczenia narażenia obywateli na drobne cząsteczki pyłu (PM10) przez określenie konkretnych obowiązujących pułapów. Cząstki pyłu zawieszonego mogą powodować astmę, schorzenia układu sercowo-naczyniowego, nowotwory płuc i przedwczesną śmierć. W Polsce pochodzą one głównie z emisji ze spalania węgla do ogrzewania budynków mieszkalnych, ruchu drogowego i przemysłu. Najnowsze dane z Polski wskazują, że maksymalne dzienne limity tych cząstek są przekraczane w 36 strefach, a limity roczne w 12 strefach – wskazuje KE. Zgodnie z przepisami UE państwa członkowskie zobowiązane są do podjęcia wszelkich niezbędnych środków w celu poprawy jakości powietrza oraz do udostępniania informacji na ten temat w formie planów dotyczących jakości powietrza. „Komisja uważa, że Polska zaniedbała wprowadzenia odpowiednich środków, które powinny były obowiązywać od 2005 r. w celu ochrony zdrowia obywateli, i w związku z tym zwraca się do Polski o podjęcie przyszłościowych, szybkich i skutecznych działań, by okres niezgodności był jak najkrótszy” – poinformowano w komunikacie. W Polsce na zły stan powietrza wpływają przede wszystkim emisje z gospodarstw domowych – ogrzewanie budynków głównie przestarzałymi piecami oraz palenie węglem złej jakości, a nawet śmieciami. Niska emisja z sektora bytowo-komunalnego jest odpowiedzialna za prawie 90% emisji pyłu PM10 w skali kraju. Na dalszych miejscach wśród źródeł zanieczyszczeń są transport i przemysł. Drugie z upomnień Komisji Europejskiej dotyczy odwiertów poszukiwawczych. Komisja informuje, że zwróciła się do Polski o zagwarantowanie, by wszystkie działania w ramach odwiertów poszukiwawczych były prowadzone z uwzględnieniem norm UE. Jak wyjaśnia, zgodnie z polskim prawem odwierty poszukiwawcze na głębokości do 5000 metrów nie wymagają wcześniejszego przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko. „Prawo UE wymaga jednak, aby wszystkie projekty, które mogą mieć znaczące skutki dla środowiska, ze względu na swój charakter, rozmiar lub lokalizację, były oceniane przed realizacją, zgodnie z dyrektywą w sprawie oceny oddziaływania na środowisko. Takie wyłączenie z zakresu stosowania odnośnych przepisów unijnych jest sprzeczne z prawem UE” – ocenia KE. Taką opinię potwierdził już Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w orzeczeniu wydanym w dniu 11 lutego br.

PAP, 26 lutego 2015 r.

 

KE podjęła decyzję o wycofaniu skargi przeciwko Polsce w sprawie OZE

Komisja Europejska podjęła decyzję o wycofaniu z Trybunału Sprawiedliwości UE skargi przeciwko Polsce w sprawie braku wdrożenia dyrektywy OZE – poinformował resort gospodarki. – Polska zakończyła działania legislacyjne mające na celu takie wdrożenie dyrektywy OZE, które nie będzie budziło wątpliwości Komisji Europejskiej. Ostatnie zastrzeżenia Komisji usunęła ustawa z dnia 15 stycznia 2015 r. o zmianie ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych oraz niektórych innych ustaw, opublikowana w dniu 28 stycznia 2015 r. – czytamy w komunikacie MG. W marcu 2013 r. KE wniosła do Trybunału sprawę w związku z całkowitym brakiem transpozycji dyrektywy w sprawie odnawialnych źródeł energii. Rozprawa przed Trybunałem odbyła się 7 października 2014 r. i 11 grudnia 2014 r. rzecznik generalny Melchior Wathelet przedłożył swoją opinię, a 29 stycznia 2015 r. Polska powiadomiła o pełnej transpozycji dyrektywy w sprawie odnawialnych źródeł energii. Komisja podjęła w tej sytuacji decyzję o wycofaniu z Trybunału sprawy przeciwko Polsce, ale zdecydowała również o dokonaniu w pierwszym półroczu br. przeglądu swojej polityki dotyczącej postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego w celu zapewnienia skuteczniejszej i bardziej terminowej transpozycji dyrektyw unijnych.

CIRE.PL, PAP, 26 lutego 2015 r.

 

„Kommiersant”: UE nie uznała Rosji za strategicznego partnera

Unia Europejska nie włączyła Rosji do grona swoich strategicznych partnerów energetycznych – wybija dziennik „Kommiersant”, komentując przyjętą przez Komisję Europejską strategię budowy unii energetycznej. Rosyjska gazeta zwróciła uwagę, że „aby uchylić się od partnerstwa z Rosją, Unia Europejska gotowa jest współpracować nawet z Iranem i Irakiem”. Zdaniem „Kommiersanta”, „ostateczny wariant budowy unii energetycznej UE może okazać się znacznie groźniejszy dla Rosji, niż poprzednia słabo dopracowana koncepcja wspólnych zakupów gazu”. Dziennik informuje, że „nowy wariant zakłada radykalne rozszerzenie pełnomocnictw KE, która może uzyskać prawo wpływania na porozumienia międzyrządowe, a nawet kontrakty handlowe”. „Stworzy to zagrożenie dla całego schematu dostaw rosyjskiego gazu do Unii Europejskiej” – ostrzega „Kommiersant”. Gazeta zaznacza, że „podobny schemat funkcjonuje już w sferze energetyki atomowej, a przykład Trzeciego Pakietu Energetycznego dowodzi, że opór branży można złamać”. „Kommiersant” zauważa, że dotąd europejska unia energetyczna kojarzyła się z koncepcją wspólnych zakupów gazu, z którą wiosną 2014 roku wystąpił ówczesny premier Polski, a obecny przewodniczący Rady Europejskiej, Donald Tusk. Teraz plany UE uległy zmianie. „Nowa koncepcja unii energetycznej nie straciła swojego otwarcie antyrosyjskiego ukierunkowania, ale o wspólnych zakupach gazu wspomina się w niej marginalnie. Główny akcent kładzie się na bardziej realistyczne, a więc groźniejsze dla Rosji idee” – pisze gazeta. Jako przykład podaje to, że „KE chce otrzymać znaczną część suwerennych praw państw Unii Europejskiej do prowadzenia zewnętrznej polityki unii energetycznej”. „Charakterystyczna jest również lista potencjalnych partnerów UE. W opinii Komisji Europejskiej Unia powinna nawiązać strategiczną współpracę z Algierią, Turcją, Azerbejdżanem, Turkmenistanem i krajami Bliskiego Wschodu, a w przyszłości także z Iranem i Irakiem” – relacjonuje „Kommiersant”. Dziennik podkreśla, że „Rosja – największy dostawca ropy, produktów naftowych i gazu, a także jeden z największych dostawców węgla i paliwa jądrowego – do grona partnerów strategicznych nie weszła”. „Najbardziej szczegółowo zadania dywersyfikacji dostaw określa się w tych dziedzinach, w których zależność od Rosji jest największa” – wskazuje.

PAP, 26 lutego 2015 r.

 

 

Przez tanią ropę firmy ograniczają poszukiwania

Polskie spółki weryfikują plany inwestycji związanych z zagospodarowaniem złóż ropy i gazu. PKN Orlen, który prowadzi wydobycie w Kanadzie i szuka złóż w Polsce, informuje, że utrzymująca się niska wycena ropy może wpływać na inwestycje koncernu. Chodzi m.in. o harmonogram prac poszukiwawczych i liczbę nowo wykonywanych odwiertów. Tegoroczne plany inwestycyjne Orlenu zakładają wydatki na poszukiwania ropy i gazu na poziomie 550 mln zł, z czego do 200 mln zł ma być przeznaczone na tego rodzaju działania w Polsce. Na bieżąco sytuację monitoruje Grupa Lotos. Spółka wraz z Grupą Azoty odłożyła właśnie na półkę projekt budowy instalacji petrochemicznej w Gdańsku, gdyż jej realizacja nie gwarantowała osiągnięcia zakładanej rentowności. Jednocześnie Grupa ograniczyła wydatki na zagospodarowanie złoża B8 na Bałtyku. Wykonywania nowych odwiertów zaprzestał Serinus Energy. „Nie wstrzymaliśmy jednak wszystkich nowych prac. W tym roku przeznaczymy na inwestycje 17 mln USD” – mówi Jakub Korczak, wiceprezes Serinusa. Tymczasem niemal żadnych istotnych zmian w pierwotnie planowanych inwestycjach nie wprowadza PGNiG. Jak czytamy w „Rzeczpospolitej” strategia PGNiG zakłada w tym roku inwestycje w poszukiwania i wydobycie węglowodorów na poziomie 1,9 mld zł. PGNiG planuje ekspansję zagraniczną, a w obszarze jego zainteresowań są złoża na Morzu Północnym, w Kanadzie oraz USA, a także w Azji Południowo-Zachodniej. Akwizycjami złóż zainteresowane są też spółki Orlen i Lotos.

PAP, Rzeczpospolita, 2 marca 2015 r.

 

Koncern RWE sprzedał RWE Dea

Mimo kontrowersji niemiecki koncern energetyczny RWE sfinalizował wartą ponad 5,1 mld euro transakcję sprzedaży spółki RWE Dea należącemu do rosyjskiego biznesmena Michaiła Fridmana funduszowi inwestycyjnemu LetterOne. W ocenie prezesa RWE Petera Teriuma „wartość transakcji dobrze oddaje „stosunek jakości do ceny”, a po jej finalizacji RWE może skupić się w pełni na swojej podstawowej działalności. Jak podkreślił prezes Terium, transakcja jest kamieniem milowym dla Grupy RWE i spółki RWE Dea, przed którą stoją pozytywne perspektywy, bo nowy właściciel chce zainwestować długoterminowo w branżę produkcji ropy naftowej i gazu. Transakcja zakupu stała przez wiele miesięcy pod znakiem zapytania, bo na drodze do jej finalizacji stały sankcje nałożone przez Unię Europejską na Rosję oraz opór brytyjskiego rządu. Dea wydobywa gaz ze złóż na Morzu Północnym, leżących u wybrzeży Wielkiej Brytanii. Niemieckie media pisały na jesieni ub. roku o zastrzeżeniach strony brytyjskiej wobec sprzedaży spółki Rosjanom. Londyn obawia się – pisze agencja dpa – że ewentualne nałożenie na LetterOne sankcji unijnych bądź amerykańskich może mieć negatywny wpływ na eksploatację złóż oraz wywołać zagrożenie dla bezpieczeństwa złóż i ochrony środowiska. Ostatecznie interesy Brytyjczyków zostały zabezpieczone poprzez wydzielenie spółki Dea UK, tak aby w przypadku nałożenia sankcji unijnych na LetterOne lub jej właścicieli, RWE mogło wypełnić obowiązek odkupienia RWE Dea w Wielkiej Brytanii w ciągu pierwszego roku po zakończeniu sprzedaży tej spółki.

CIRE.PL, 2 marca 2015 r.

 

USA. Rekordowe wydobycie i zużycie gazu

Według komunikatu amerykańskiej EIA, w ubiegłym roku w USA pobito rekord zarówno wydobycia, jak i zużycia gazu ziemnego. Z informacji Urzędu wynika, że w 2014 r. w USA wydobyto 728 mld m3 gazu. Wynik ten potwierdził pozycję USA jako lidera światowej branży gazowej. Dla porównania w Rosji wydobyto w tym czasie 640 mld m3 tego surowca, czyli o 4,7% mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie według EIA w zeszłym roku w USA zużyto prawie 759 mld m3 gazu. Przewagę zużycia nad wydobyciem tłumaczy się wykorzystaniem zapasów paliwa zgromadzonych w poprzednich latach w podziemnych magazynach.

Wyborcza.biz, 3 marca 2015 r.

 

Exxon powiększa prawa do poszukiwania ropy i gazu w Rosji

Nie zważając na sankcje nakładane na Rosję, ExxonMobil kupował prawa do odwiertów w tym kraju i ma ich tam więcej niż w USA. W 2014 r. Exxon zwiększył w Rosji obszar, na którym ma prawo do poszukiwania ropy i gazu do 258 tys. km2, podczas gdy na koniec 2013 r. było to 46 tys. km2. Dla porównania w USA ten obszar wynosi 59 tys. km2. Sankcje nałożone na Rosję uniemożliwiły firmom z USA i UE prowadzenia w Rosji prac na obszarach morskich, złożach łupkowych i obszarach arktycznych. Nie zabraniały jednak badań sejsmicznych, czy kupowania praw do odwiertów, z czego skorzystał właśnie Exxon. – Nie popieramy żadnej ze stron w jakimkolwiek geopolitycznym wydarzeniu – powiedział prezes koncernu Rex Tillerson.

pb.pl, 3 marca 2015 r.

 

PERN rozbuduje pompownię Odcinka Zachodniego rurociągu „Przyjaźń”

PERN „Przyjaźń” planuje rozbudowę pompowni Odcinka Zachodniego rurociągu „Przyjaźń”, biegnącego z bazy ropy naftowej pod Płockiem do bazy w Schwedt (Niemcy). Celem jest zwiększenie wydajności i niezawodności tłoczeń. Odcinkiem Zachodnim rurociągu „Przyjaźń”, którym na terenie Polski zarządza PERN, tłoczona jest ropa naftowa z Rosji do rafinerii niemieckich PCK Raffinerie w Schwedt oraz Total Raffinerie Mitteldeutschland w Spergau. W ramach rozbudowy pompowni Odcinka Zachodniego na stacjach magistrali Góry, Kleczew i Tarnowo Podgórne zamontowane zostaną nowe agregaty. „Inwestycja ma być zakończona w bieżącym roku. Jej celem jest generalnie usprawnienie prac rurociągu na Odcinku Zachodnim, zwiększenie wydajności i niezawodności tłoczeń” – podkreśliła spółka.

PAP, 4 marca 2015 r.

 

Brytyjski rząd analizuje sprzedaż spółki należącej do RWE

Rząd Wielkiej Brytanii przeanalizował transakcję sprzedaży przez niemiecki koncern energetyczny RWE spółki Dea funduszowi LetterOne rosyjskiego oligarchy Michaiła Fridmana. Londyn nie wyklucza podjęcia odpowiednich działań w tej sprawie. Po wielomiesięcznych negocjacjach RWE poinformowało o sfinalizowaniu transakcji. Źródło agencji Reutera zwraca uwagę, że temat sprzedaży Dea był przedmiotem serii spotkań brytyjskiej rady bezpieczeństwa narodowego (National Security Council). „Było to omawiane na najwyższym szczeblu, co pokazuje jak poważnie traktujemy tę sprawę. (...) Rząd nie zamierza zmieniać dotychczasowego zdania na temat tej transakcji” – poinformowało agencję Reutera anonimowe źródło rządowe w Londynie. Dea wydobywa gaz ze złóż na Morzu Północnym, leżących u wybrzeży Wielkiej Brytanii. Niemieckie media pisały jesienią ub. roku o zastrzeżeniach strony brytyjskiej wobec sprzedaży spółki Rosjanom. Londyn obawia się, że ewentualne nałożenie na LetterOne sankcji unijnych bądź amerykańskich może mieć negatywny wpływ na wydobycie oraz wywołać zagrożenie dla bezpieczeństwa złóż i ochrony środowiska. Rzecznik premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona mówił wcześniej, że Londyn rozważa w tej sprawie podjęcie odpowiednich działań. Spółka Dea zajmuje się wydobyciem gazu i ropy w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Norwegii i Egipcie. Ma ponadto na terenie Niemiec podziemne zbiorniki na gaz. Rosyjski fundusz LetterOne z siedzibą w Luksemburgu należy do grupy inwestycyjnej Alfa. Fridman jest jej głównym udziałowcem. LetterOne dysponuje majątkiem o wartości 21,9 mld euro. Pieniądze na zakup Dei pochodzą m.in. ze sprzedaży udziałów w firmie naftowej TNK-BP rosyjskiemu koncernowi Rosnieft.

PAP, 4 marca 2015 r.

 

Gazprom Nieft prosi o pomoc z budżetu rosyjskiego

Objęty sankcjami zachodnimi Gazprom Nieft zwrócił się do rządu rosyjskiego o dofinansowanie w wysokości 198 mld rubli czyli 3,3 mld USD – zakomunikował Kommiersant. To kolejna po Rosniefcie i Novateku firma zgłaszająca takie zapotrzebowanie. Gazprom Nieft poinformował, że w ub. roku zanotował spadek zysku netto o 32%, czyli o 122,1 mld rubli (2 mld USD). Podstawową przyczyną według zarządu koncernu było osłabienia rubla, ponieważ przychody liczone w rosyjskiej walucie w 2014 r. wzrosły o 12%. Gazprom Nieft produkuje ropę wyłącznie na morskich obszarach arktycznych. Jednak ten koncern wchodzący w skład Gazpromu poinformował również, że w ub. roku poniósł stratę ponad 52 mld rubli z powodu zadłużenia nominowanego w walutach zagranicznych.

BiznesAlert.pl, 6 marca 2015 r.

 

Za rok gaz popłynie spod Rawicza

Na początku przyszłego roku możliwa jest pełna eksploatacja i komercyjna sprzedaż gazu ze złoża Szymanowo koło Rawicza w Wielkopolsce – poinformowała spółka Palomar Natural Resources (PNR). Wyniki testów potwierdziły możliwośćkomercyjnej produkcji z tego złoża. Podczas testów osiągnięto maksymalny przepływ gazu na poziomie 5,3 mln stóp sześciennych (czyli 160 tys. m3) – średnia dobowa wyniosła 4,5 mln stóp sześciennych – poinformowała spółka. Niebawem PNR dokona szczegółowej analizy uzyskanych wyników i określi potencjał produkcyjny złoża. Zamierza też ocenić inne projekty poszukiwawcze w okolicach Rawicza, by zidentyfikować dodatkowe zasoby. 65% udziałów na koncesji Rawicz Palomar przejął od firmy San Leon Energy w lipcu 2014 r. „Cieszy fakt, że już pierwszy odwiert wykonany przez Palomar na terenie Polski zakończył się odkryciem. Potwierdza to, że nasza strategia oparta na zastosowaniu najnowszych metod badań sejsmicznych oraz innowacyjnych technologii wiercenia, umożliwia dostęp do złóż konwencjonalnych dotychczas uznawanych za nieekonomiczne. Jestem przekonany, że sukces Palomara otworzy nową erę w poszukiwaniu i eksploatacji konwencjonalnych złóż gazu ziemnego i ropy naftowej w Polsce” – powiedział prezes Palomar Natural Resources John Buggenhagen. Palomar Natural Resources jest operatorem siedmiu koncesji poszukiwawczo-rozpoznawczych, w których posiada 65% udziałów. Łączny obszar posiadanych koncesji wynosi ponad 5 tys. km2. Są to koncesje: Nowa Sól, Wschowa, Góra, Rawicz, Poznań Wschód 206, Poznań Wschód 207 oraz Poznań Północ 208.

PAP, 6 marca 2015 r.

 

Brazylia: czołowi politycy objęci śledztwem w sprawie afery Petrobras

Brazylijski Sąd Najwyższy wyraził zgodę na objęcie śledztwem w sprawie sfery korupcyjnej w państwowym koncernie energetycznym Petrobras m.in. byłego prezydenta oraz 12 senatorów i 22 deputowanych. Według federalnych prokuratorów, afera korupcyjno-łapówkarska Petrobras, czołowego koncernu brazylijskiego, jest największą tego rodzaju w historii Brazylii. Prokuratorzy ustalili, że w ciągu minionych 10 lat największe firmy budowlane i inżynieryjne Brazylii zapłaciły co najmniej 800 mln USD byłym członkom zarządu koncernu w zamian za kontrakty, których wartość sztucznie zawyżano. Prowadzono też na szeroką skalę „pranie brudnych pieniędzy” pochodzących z niewiadomych źródeł oraz inną przestępczą działalność. Petrobras kontrolujący przedsiębiorstwa naftowe i energetyczne w 18 krajach w Azji, Afryce, Ameryce Północnej i Południowej oraz w Europie, miał stracić na tej przestępczej działalności 4 mld USD. Koncern zatrudnia ponad 80 tys. osób a jego zysk w roku 2012 wyniósł, według oficjalnych danych, 11 mld USD. 64% udziałów w koncernie Petrobras należy do państwa. Zgodnie z brazylijskim prawem, osoby piastujące urzędy pochodzące z wyboru mogą być sądzone jedynie przez Sąd Najwyższy. Śledztwem objęto byłego prezydenta a obecnego senatora Fernando Collora, który w 1992 r. został zmuszony do ustąpienia w związku z innym skandalem korupcyjnym. Ponadto na liście podejrzanych znaleźli się m.in. przewodniczący Senatu Renan Calheiros, przewodniczący Izby Deputowanych Eduardo Cunha, senator rządzącej Partii Pracujących (PT) Gleisi Hoffmann i były minister górnictwa i energetyki Edison Lobao. Lista obejmuje łącznie nazwiska 54 wpływowych osób ze świata polityki i biznesu.

PAP, 7 marca 2015 r.

 

MSZ Austrii: bojownicy IS porwali 9 cudzoziemców w Libii

Bojownicy Państwa Islamskiego są sprawcami porwania 9 cudzoziemców na polu naftowym al-Ghani w środkowej Libii – podało austriackie MSZ. Na miejscu ścięto ośmiu strażników instalacji naftowych. Porwani to Austriak, Czech, czterej Filipińczycy, jeden obywatel Bangladeszu, jeden Ghany oraz jedna niezidentyfikowana osoba – poinformował austriacki resort spraw zagranicznych. „Wiemy, że nie byli ranni, gdy wywożono ich z pola naftowego al-Ghani” – oświadczył rzecznik MSZ. Porwani pracowali dla austriackiej firmy VAOS Oil Service.

PAP, 9 marca 2015 r.

 

BP i Dea rozpoczynają gazowy projekt w Egipcie

Koncern BP oraz spółka Dea, której właścicielem został niedawno kontrolowany przez Michaiła Fridmana fundusz LetterOne, będą razem wydobywać gaz w Egipcie. BP i Dea podpisały właśnie umowę w sprawie wydobycia gazu ziemnego ze złoża West Nile Delta w Egipcie, którego zasoby są szacowane na 140 mld m3 gazu ziemnego i 55 mln baryłek kondensatu gazowego. Obie firmy mają zainwestować w ten projekt 12 mld USD. Harmonogram przedsięwzięcia zakłada, że wydobycie rozpocznie się w 2012 roku i rocznie ze złoża ma być pozyskiwane około 12,4 mld m3 gazu, który ma trafić do egipskich elektrowni.

Rzeczpospolita, 10 marca 2015 r.

 

Kraje UE porozumiały się w sprawie planu inwestycyjnego Junckera

Ministrowie finansów państw UE porozumieli się w sprawie utworzenia Europejskiego Funduszu Inwestycji Strategicznych. Fundusz, zaproponowany przez szefa KE Jean-Claude’a Junckera, ma zmobilizować inwestycje w unijną gospodarkę o wartości 315 mld euro. Kapitał początkowy funduszu wyniesie 21 mld euro. Ma powstać w połowie bieżącego roku – pod warunkiem, że do tego czasu zakończą się negocjacje z Parlamentem Europejskim w sprawie uzgodnionego przez ministrów finansów państw UE projektu rozporządzenia o utworzeniu Europejskiego Funduszu Inwestycji Strategicznych (EFIS). „Jestem pewien, że do końca czerwca albo lipca będziemy gotowi” – powiedział wiceprzewodniczący KE ds. miejsc pracy, wzrostu i inwestycji Jyrki Katainen. Komisja Europejska zachęcała kraje unijne do zasilenia kasy EFIS, jednak państwa wolą współfinansować konkretne projekty zamiast bezpośrednio wpłacać do funduszu. Teraz Włochy ogłosiły, że przeznaczą na te projekty 8 mld euro za pośrednictwem swojego banku rozwojowego. Wcześniej takie deklaracje złożyły też Niemcy, Hiszpania oraz Francja.

PAP, 10 marca 2015 r.

 

BNK nie wycofuje się z Polski

Ponad 400 mln zł wydała dotychczas spółka BNK Polska na poszukiwania gazu w złożach łupkowych w Polsce – ujawnił Troy Wagner – dyrektor generalny spółki i zapowiedział, że firma zamierza kontynuować działalność w naszym kraju. „Latem ub. roku w odwiercie Gapowo B-1A na Pomorzu BNK Polska uzyskało wysokie jak na polskie warunki przepływy gazu na poziomie 6–11 tys. m3 dziennie. Jak podkreśla dyrektor spółki, wyniki tego odwiertu i szacunki wykonane po szczelinowaniu wskazują, że można tam po wprowadzeniu dodatkowych usprawnień uzyskać przepływ gazu na poziomie umożliwiającym opłacalne wydobycie. Jednocześnie Troy Wagner zaznacza, że BNK Polska ocenia ten obszar jako tzw. potencjalny sweet spot w Basenie Bałtyckim, czyli rejon o największym potencjale produkcji węglowodorów. Według deklaracji prezesa na ten rok BNK Polska planuje przeprowadzić 20 km badań sejsmicznych 2D oraz wykonać jeden odwiert pionowy na koncesji Słupsk. Jednocześnie zastrzega on, że poziom przyszłych inwestycji zależy od osiągniętych wyników oraz dostępu do kapitału. Wagner przyznaje również, że w związku z obecną sytuacją na rynku ropy naftowej, której efektem jest poważne ograniczenie w dostępie do kapitału, należy się spodziewać spowolnienia tempa prac poszukiwawczych w Polsce.

Rzeczpospolita, 10 marca 2015 r.

 

Rosja może stracić w br. 135 mld USD z powodu niskich cen ropy

Rosja, drugi co do wielkości eksporter ropy na świecie, może stracić w bieżącym roku ok. 135 mld USD z powodu spadku cen tego surowca – ujawnia OPEC. „Ze średnią ceną 55 USD za baryłkę Rosja otrzyma ok. 135 mld USD mniej w 2015 roku niż rok wcześniej, co stanowi równowartość 10% jej PKB. Kraj ten staje w obliczu wielkich wyzwań z powodu sankcji, dewaluacji rubla i spadku ceny ropy” – uważa OPEC. „Każdy spadek cen ropy o jednego dolara oznacza niedobór 3 mld USD w rocznym eksporcie Rosji” – przypomina OPEC, której Rosja nie jest członkiem. W swych obliczeniach OPEC oparła się na średniej rocznej cenie ropy za baryłkę w 2014 roku wynoszącej 100 USD, w porównaniu z 55 dolarami obecnie. W listopadzie ub. roku OPEC, realizująca 1/3 światowego wydobycia ropy, odmówiła ograniczenia jej produkcji, przez co jej cena w ciągu siedmiu miesięcy spadła o 60%.

PAP, 16 marca 2015 r.

 

Turcja rozpoczęła budowę gazociągu TANAP

Turcja oficjalnie rozpoczęła koło Karsu na wschodzie kraju budowę gazociągu TANAP, którym azerski gaz ma przez Turcję popłynąć do Unii Europejskiej. Popierany od lat przez Brukselę projekt pozwoli według Komisji Europejskiej na zaspokojenie 20% zapotrzebowania na gaz w UE, która stara się o zmniejszenie zależności energetycznej od gazu rosyjskiego. Prezydenci Turcji Recep Tayyip Erdogan, Azerbejdżanu Ilham Alijew i Gruzji Giorgi Margwelaszwili zainaugurowali prace na budowie gazociągu TANAP, którym gaz ze złoża Szah Deniz ma popłynąć w 2018 roku do granic UE. Prezydent Turcji oświadczył, że jego kraj chce stać się centrum dywersyfikacji zasobów energetycznych. Według niego nie ma żadnych analogicznych projektów do TANAP-u, który utworzy połączenie między Europą a Morzem Kaspijskim. Prezydent Alijew podkreślił rolę projektów energetycznych i transportowych (jak np. linii kolejowej Baku–Tbilisi–Kars) w ich wzmacnianiu. Podłączony na wschodzie do już istniejącego Gazociągu Południowokaukaskiego (SCP) i na zachodzie do projektowanego gazociągu transadriatyckiego TAP (Trans Adriatic Pipeline) wiodącego poprzez Grecję, Albanię i Włochy, utworzony zostanie w ten sposób Korytarz Południowy, którym do Europy popłynie gaz z ogromnych kaspijskich złóż Shah Deniz. Budowany kosztem 10 mld USD gazociąg będzie miał początkową przepustowość 16 mld m3 gazu rocznie, która w 2023 roku zwiększy się do 23 mld m3 i 31 mld m3 w 2026 roku. W konsorcjum budującym TANAP 58% udziałów ma azerska państwowa spółka energetyczna Socar, 30% – turecka państwowa firma Botas, a 12% – brytyjski gigant naftowy BP. „TANAP ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa dostaw energii do UE i Turcji, jak również dla realizacji projektu o nazwie Korytarz Południowy” – podały w komunikacie Bruksela i Ankara.

PAP, 17 marca 2015 r.

 

Podwyższony kapitał „Sarmatii” w związku z projektem Brody–Adamowo

Nadzwyczajne zgromadzenie wspólników Międzynarodowego Przedsiębiorstwa Rurociągowego „Sarmatia” zdecydowało o podwyższeniu kapitału zakładowego spółki o ponad 3,6 mln zł z przeznaczeniem na zadania związane z projektem rurociągu naftowego Brody–Adamowo. Projekt rurociągu naftowego z Brodów na Ukrainie do Adamowa w Polsce i dalej do Płocka oraz Gdańska zakładał wcześniej budowę magistrali do końca 2015 r. Realizacja inwestycji, będącej przedłużeniem ukraińskiego ropociągu Odessa–Brody, miała umożliwić od 2016 r. transport do Polski w ciągu roku do 10 mln ton ropy z Azerbejdżanu. Całkowitą wartość projektu szacowano na 2 mld zł. „Środki z podwyższenia kapitału zakładowego spółki zostaną wykorzystane na realizację zadań związanych z przygotowaniem projektu budowy rurociągu naftowego Brody–Adamowo, będącego częścią Euro-Azjatyckiego Korytarza Transportu Ropy Naftowej” – wyjaśniła w komunikacie „Sarmatia”. Międzynarodowe Przedsiębiorstwo Rurociągowe „Sarmatia” zostało utworzone przez PERN „Przyjaźń” i Ukrtransnaftę, czyli operatorów rurociągów naftowych w Polsce i na Ukrainie. W 2007 r. podpisano porozumienie o wejściu do spółki, jako udziałowców, trzech podmiotów – z Azerbejdżanu (State Oil Company of Azerbeaijan), Gruzji (Georgian Oil and Gas Corporation) i Litwy (Klaipedos Nafta). W lipcu 2013 r. plan budowy rurociągu naftowego Brody–Adamowo znalazł się wśród 35 „Projektów wspólnego zainteresowania” – PECI (Projects of Energy Community Interest), zatwierdzonych przez Radę Ministrów Wspólnoty Energetycznej.

PAP, 17 marca 2015 r.

 

Rosyjski fundusz Letter One sprzeda złoża na Morzu Północnym

Rosyjski fundusz LetterOne należący do oligarchy Michaiła Fridmana zamierza sprzedać złoża na Morzu Północnym, które kupił od RWE razem ze spółką RWE Dea. Chce w ten sposób uniknąć sprawy sądowej wytoczonej przez Wielką Brytanię, która uznaje te zasoby za strategiczne. Rosjanie nie chcą psuć współpracy z Brytyjczykami, ponieważ dalej planują zwiększać sprzedaż gazu na Wyspy, pomimo trudnej sytuacji politycznej.

BiznesAlert.pl, 18 marca 2015 r.

 

Szczyt UE poparł strategię budowy unii energetycznej

Szefowie państw i rządów krajów UE poparli strategię budowy unii energetycznej zaprezentowaną w lutym br. przez KE. Zielone światło dla tej inicjatywy daje możliwość rozpoczęcia prac nad konkretnymi aktami prawnymi, które mają ją realizować. „Zrobiliśmy właśnie duży krok do przodu. Wszyscy liderzy zobowiązali się do utworzenia unii energetycznej” – powiedział szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Unia energetyczna ma m.in. pomóc zmniejszyć zależność UE od zewnętrznych źródeł energii. Inicjatywa nabrała szczególnego znaczenia w obliczu napiętych relacji z Rosją i kryzysu na Ukrainie. Niektórych państwom nie podobała się propozycja Komisji, aby umowy w sprawie dostaw gazu były ocenianie przez KE przed ich podpisaniem pod kątem zgodności z prawem UE. Ostatecznie szczyt zgodził się na zapis mówiący o potrzebie zapewnienia pełnej zgodności z prawem UE wszystkich porozumień związanych z zakupem gazu od zewnętrznych dostawców, zwłaszcza przez „wzmocnienie transparentności takich porozumień”. We wnioskach zapisano też, że jeśli chodzi o kontrakty komercyjne na dostawy gazu, to trzeba zagwarantować poufność wobec wrażliwych informacji (chodzi głównie o ceny). W założeniu przejrzystość umów w sprawie dostaw gazu miała pozwolić na wyeliminowanie takich klauzul w kontraktach, jak zakaz reeksportu gazu czy też zasada „bierz albo płać”, oznaczająca, że niezależnie od tego, jaką ilość gazu odbiorca zużyje, to musi zapłacić dostawcy za ilość zakontraktowaną. Przywódcy unijni podkreślili, że mająca powstać unia energetyczna ma się opierać na pięciu filarach: bezpieczeństwie energetycznym, solidarności i zaufaniu; w pełni zintegrowanym europejskim rynku energetycznym; efektywności energetycznej przyczyniającej się do obniżenia zapotrzebowania (na energię); dekarbonizacji gospodarki oraz na badaniach, innowacyjności i konkurencyjności. „Efektywnie funkcjonująca unia energetyczna może fundamentalnie poprawić sytuację energetyczną w Europie, przez zapewnienie taniej, zrównoważonej i bezpieczniej energii dla wszystkich – państw, firm i obywateli” – powiedział szef Rady Europejskiej. Liderzy unijni zgodzili się też na przyspieszenie budowania interkonektorów, czyli połączeń energetycznych między państwami członkowskimi, a także pełnej implementacji i rygorystycznego przestrzegania obecnych przepisów energetycznych. W dokumencie końcowym jest też mowa o tym, że bezpieczeństwo energetyczne może być również wzmocnione przez podwyższanie efektywności energetycznej, a także odwołanie się do rodzimych zasobów i niskowęglowych technologii. Wnioski mówią też o zbadaniu opcji dobrowolnych wspólnych zakupów (dokładnie mechanizmu agregacji popytu) w pełnej zgodzie z zasadami Światowej Organizacji Handlu oraz UE.

PAP, 19 marca 2015 r.

 

Próba powstrzymania rewersu na Ukrainę kosztowała Gazprom 6 mld USD

Nieudana próba powstrzymania rewersowych dostaw gazu z krajów Unii Europejskiej na Ukrainę kosztowała rosyjski Gazprom około 6 mld USD – poinformowała agencja Interfax, powołując się na szacunki swoich ekspertów od rynku gazu. Rosyjska agencja zwróciła uwagę, że to więcej, niż wynosi dług Ukrainy za gaz odebrany w poprzednich latach (4,5 mld USD), którego zwrotu Rosja domaga się przed sądem arbitrażowym w Sztokholmie. Według Interfaksu około 5,5 mld USD to utracone zyski za niedostarczone odbiorcom w UE 16–17 mld m3 błękitnego paliwa, a około 400 mln USD – kary wynikające z kontraktów. W połowie czerwca 2014 roku Gazprom przerwał dostawy gazu na Ukrainę z powodu zadłużenia Kijowa i sporu o cenę surowca. W październiku ub. roku przy pośrednictwie Komisji Europejskiej Rosja i Ukraina wynegocjowały umowę, która umożliwiła wznowienie dostaw w okresie zimowym. Jednak strona ukraińska ograniczyła zakup gazu w Rosji do absolutnego minimum. Mniejszy import błękitnego paliwa z Rosji Ukraina wyrównuje sobie sprowadzaniem w trybie rewersu gazu ze Słowacji, Węgier i Polski. De facto to reeksport rosyjskiego gazu. Zdaniem Gazpromu jest to nielegalny proceder. We wrześniu 2014 roku, chcąc powstrzymać te zwrotne dostawy, Gazprom radykalnie ograniczył eksport surowca do krajów Unii Europejskiej. Posunięcie to miało zmniejszyć nadwyżkę gazu na rynku europejskim, dzięki której możliwy jest rewers na Ukrainę. Na początku marca, po wizytach w Moskwie premiera Włoch Metteo Renziego i prezesa niemieckiego koncernu Wintershall Rainera Zele, Gazprom odstąpił od tej praktyki i znów zaczął realizować zamówienia swoich europejskich partnerów w 100 procentach. W czerwcu ub. roku ukraiński Naftohaz złożył w sądzie arbitrażowym w Sztokholmie pozew w sprawie ustalenia sprawiedliwej ceny gazu dostarczanego Ukrainie przez Rosję. W odpowiedzi Gazprom złożył pozew wobec ukraińskiego koncernu, który dotyczy 4,5 mld USD zaległego zadłużenia za dostarczony Ukrainie gaz. Sztokholmski sąd połączył te dwa pozwy w jedną sprawę. Rosyjscy eksperci przewidują, że rozstrzygnięcie sporu nastąpi w 2016 roku.

PAP, 19 marca 2015 r.

 

ConocoPhillips zwalnia 7% swoich pracowników w Kanadzie

Przedstawiciel firmy Oil ConocoPhillips w Kanadzie poinformował, że planuje zwolnienie w stanie Alberta około 7% swoich pracowników, czyli 200 osób. Przyczyną zwolnienia jest spadek cen ropy, powodujący, że wydobycie w Kanadzie stało się mniej opłacalne. Kanadyjska spółka zależna koncernu produkowała ropę ze złóż piasku roponośnego w stanie Alberta. „Trudna sytuacja gospodarcza spowodowana spadkiem o 60% cen ropy zmusza nas do podjęcia trudnej decyzji zmniejszenia zatrudnienia” – powiedziała rzeczniczka firmy, Andrea Urbanek. Redukcję zatrudnienia zapowiedziały także inne firmy naftowe w Kanadzie, m.in. należąca do koncernu Shell firma Suncor.

BiznesAlert.pl, 19 marca 2015 r.