Bułgarsko-rumuńskie połączenie gazowe będzie budowane ponownie

Budowa bułgarsko-rumuńskiego połączenia gazowego, które miało zacząć działać w 2013 r., rusza ponownie. Koszt 25-kilometrowej rury wzrósł o 4,7 mln euro w stosunku do wstępnych kosztów, które wynosiły 24 mln euro. Według bułgarskiej prasy, długo nieujawniany fakt, że z budową, zapoczątkowaną w sierpniu 2012 r., są poważne kłopoty, wyszedł na jaw po ogłoszeniu przez bułgarskiego operatora tranzytu gazu Bułgartransgaz nowego przetargu na wybór firmy, która ma zająć się konstrukcją podwodnego odcinka. Nitka, łącząca systemy gazociągowe obu państw między miastami Ruse, na północy, a rumuńskim Giurgiu ma przebiegać częściowo pod Dunajem. Długość podwodnego odcinka wynosi 7,5 km. Każda ze stron powinna była zrealizować około połowy odcinka lądowego i podwodnego. Interkonektor ma mieć przepustowość do 1,5 mld m3 gazu rocznie, a jego eksploatacja miała rozpocząć się w maju 2013 r. Strona rumuńska nie wywiązała się jednak ze swoich zobowiązań; rura w rumuńskim podwodnym odcinku zerwała się i należy ją usunąć. Ostatecznie Bukareszt zerwał umowę z wybranym do budowy konsorcjum i strona rumuńska upoważniła Bułgartransgaz do przeprowadzenia nowego przetargu oraz wyboru inwestora. Nowy inwestor powinien zakończyć prace do końca 2015 r. Większość rur na terytorium Bułgarii została już ułożona; obecnie chodzi o 2,1-kilometrowy odcinek na dnie Dunaju po stronie rumuńskiej. Bułgaria, która w 2009 r. otrzymała od Komisji Europejskiej środki na budowę interkonektorów, by nie zależeć jedynie od dostaw rosyjskiego gazu, wciąż nie posiada ani jednego.

PAP, 21 marca 2015 r.

 

Saipem chce wymusić dodatkowe pieniądze za gazoport

Wykonawcy gazoportu w Świnoujściu domagają się dodatkowych pieniędzy oraz anulowania kar umownych związanych z opóźnieniem inwestycji. Mimo że wykonawcy terminalu LNG w Świnoujściu mogliby zakończyć inwestycję dość szybko, to tego nie robią, a wręcz odwrotnie, posuwają się do szantażu, żeby wymusić na inwestorze dodatkowe kwoty oraz anulowanie kar umownych wynikających z opóźnienia w realizacji inwestycji. Gra toczy się o kilkaset milionów złotych. Prawnicy Saipemu – głównego wykonawcy inwestycji, od początku inwestycji szukali sposobów na zwiększenie wynagrodzenia i opóźnienie terminu jej realizacji, a teraz dodatkowo Włosi chcą wykorzystać sytuację polityczną w Polsce związaną z przypadającymi na ten rok wyborami prezydenckimi. Resort skarbu przyznaje, że negocjacje z wykonawcami gazoportu trwają i podkreśla, że choć stronie polskiej zależy na ich szybkim zakończeniu, to bardzo ważne jest, aby inwestycja była wykonana w najwyższej jakości i w określonych przez stronę polską warunkach finansowych.

Rzeczpospolita, 23 marca 2015 r.

 

PGNiG chce wypróbować nową metodę szczelinowania

PGNiG zaprojektowało metodę szczelinowania, która może doprowadzić do uzyskania większych przypływów gazu z odwiertów w pokładach łupków – poinformował wiceprezes spółki ds. poszukiwań i wydobycia Zbigniew Skrzypkiewicz. Firma szuka partnerów, którzy zechcieliby wspólnie z nią zastosować nowe podejście w tym roku. „W wyniku zebranych informacji ze zrealizowanych prac poszukiwawczych i wymiany danych geologicznych z innymi firmami, w tym z Lane Energy – ConocoPhillips, przystępujemy samodzielnie do realizacji projektów wierceń, których celem geologicznym będzie udostępnienie poprzez zabiegi szczelinowania jednocześnie dwóch najbardziej obiecujących warstw: Sasino i Jantar” – powiedział wiceprezes Zbigniew Skrzypkiewicz. PGNiG podpisał z Lane Energy – ConocoPhillips umowę o poufności wymiany danych, której efektem było przeprowadzenie wymiany wszystkich szczegółowych danych geologicznych pomiędzy firmami. Koncesje firm na północy Polski sąsiadują ze sobą bezpośrednio. „Zidentyfikowane są dwa horyzonty perspektywiczne w ordowiku i sylurze. Jedna z formacji to Jantar, pod nią znajduje się cienka warstwa margli, o nazwie Prabuty, a pod nią kolejny horyzont perspektywiczny, Sasino” – powiedział wiceprezes. Wyjaśnił, że warstwy te są o małej miąższości, co jest jednym z powodów utrudniających wydobycie węglowodorów z formacji łupkowych. Grubość formacji Jantar dochodzi do 20 m, a Sasino zaledwie 10 m. Rozgraniczająca je warstwa Prabuty ma około 10 m grubości. „Dotychczasowe prace na koncesjach skupiały się na szczelinowaniu horyzontu Sasino. My chcemy udostępnić w ramach jednego szczelinowania równocześnie dwa horyzonty – Sasino i Jantar, co da nam grubszą warstwę do przetestowania” – powiedział Skrzypkiewicz. „Miąższości w innych rejonach świata są dużo większe niż u nas. Gdybyśmy mieli szczelinować dwa horyzonty, automatycznie uzyskalibyśmy grubość warstwy od 20 do 30 m” – dodał. „Szukamy partnera, który chciałby przetestować z nami tę metodę, podzielić się doświadczeniem i ryzykiem. Tego rodzaju odwiert horyzontalny i takie szczelinowanie w tym roku chcemy jednak zrobić, niezależnie od tego, czy znajdziemy partnera” – powiedział. W tym roku wydatki inwestycyjne PGNiG SA w obszarze wydobycia szacowane są na 1,4 mld zł. Do tej pory Spółka wykonała 17 odwiertów w poszukiwaniu gazu w pokładach łupków.

PAP, 23 marca 2015 r.

 

Raport: poszukiwanie gazu z łupków – bez długotrwałych skutków dla środowiska

Poszukiwanie gazu z łupków metodą szczelinowania hydraulicznego nie przynosi długotrwałych negatywnych skutków dla środowiska – wynika z raportu opracowanego przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. Wspomniano natomiast o skutkach krótkotrwałych. „Raport daje podstawy do pozytywnej oceny technologii rozpoznawania niekonwencjonalnych złóż węglowodorów w Polsce z punktu widzenia oddziaływania na środowisko” – powiedział wiceminister środowiska i główny geolog kraju Sławomir Brodziński. Dodał, że to pierwszy taki dokument w Europie i stanowi on punkt odniesienia dla dyskusji i prac poszukiwawczych w innych krajach. Ocenił, że mity w Europie i na świecie dotyczące negatywnego wpływu na środowisko przy poszukiwaniu gazu z łupków nie zostały uzasadnione. Jak zapowiedział generalny dyrektor ochrony środowiska dr Michał Kiełsznia, najprawdopodobniej pod koniec roku na podstawie raportu zostaną opracowane wytyczne i tzw. dobre praktyki dla przedsiębiorców poszukujących węglowodorów ze złóż niekonwencjonalnych. Odnosząc się do raportu dr Monika Konieczyńska z Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego powiedziała, że poszukiwanie i rozpoznawanie węglowodorów metodą szczelinowania hydraulicznego w dłuższym okresie nie oddziałuje negatywnie na środowisko. Przyznała jednak, że w trakcie prac poszukiwawczych są krótkotrwałe uciążliwości, np. podwyższony poziom hałasu w sąsiedztwie poszukiwań, natomiast – jak zaznaczyła – „trwałego wpływu na środowisko do tej pory nie odnotowano”. Przedstawicielka PIG – PIB wyjaśniła, że źródła powstawania hałasu są różne i nie jest on jednorodny. „Głównymi źródłami są generatory, pompy płuczkowe, które przy szczelinowaniu muszą wywołać takie ciśnienie, by skruszyć skałę” – mówiła. Konieczyńska dodała, że można temu przeciwdziałać przede wszystkim przez odpowiednie ulokowanie wiertni, możliwie z dala od zabudowań. Hałas można też ograniczać przez stawianie odpowiednich ekranów akustycznych. Dr hab. inż. Adam Lurka z Głównego Instytutu Górnictwa zwrócił uwagę, że szczelinowanie nie powodowało ruchów sejsmicznych, które mogłyby być niebezpieczne dla zabudowań czy ludzi. Zaznaczył, ze Polska jest rejonem asejsmicznym, który nie jest narażony na trzęsienia ziemi. Zwrócił jednak uwagę, że monitoring sejsmiczny powinien być kontynuowany w trakcie intensywnego procesu technologicznego. Niewielkie ruchy sejsmiczne zostały zaobserwowane w USA i w Wielkiej Brytanii, które najprawdopodobniej powstały wskutek zaburzenia naturalnego stanu naprężeń w górotworze. Jak napisano w raporcie, podczas prowadzonych prac rozpoznawczych, w tym podczas szczelinowania, „nie stwierdzono znaczących i trwałych zmian stanu chemicznego wód podziemnych i powierzchniowych, pogorszenia parametrów gleb pod kątem rolniczym ani podwyższenia stężeń pierwiastków promieniotwórczych radonu w glebie”. W dokumencie zwraca się też uwagę, że ingerencja prowadzonych prac poszukiwawczych w krajobraz była stosunkowo krótkotrwała, a po ich zakończeniu nie pozostawały znaczące ślady w krajobrazie. Prace nad raportem trwały 3 lata i został on sfinansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Prace badawcze prowadzone były na siedmiu odwiertach (dwa w woj. lubelskim; pięć w pomorskim).

PAP, 24 marca 2015 r.

 

Coraz mniej gazu płynie przez Ukrainę

W ubiegłym roku tranzyt rosyjskiego gazu przez Ukrainę był 2,5-krotnie niższy niż 10 lat temu. Spada też rola Ukrainy jako kraju tranzytowego. W 2014 roku tranzyt gazu przez Ukrainę był na poziomie 55 mld m3, co stanowi około 14% zapotrzebowania krajów UE na błękitne paliwo. W 2010 r. przez Ukrainę do Europy popłynęło prawie 98,6 mld m3 gazu, a w 2004 roku 137,1 mld m3. Według analiz przeprowadzonych przez Instytut Energetyki uniwersytetu w Kolonii, którego naukowcy sprawdzali różne scenariusze przerwania tranzytu gazu przez Ukrainę, najbardziej negatywne konsekwencje takiej sytuacji dotkną samą Ukrainę oraz Turcję, Macedonię i Bułgarię. W przypadku dużych mrozów w kłopoty mogłyby wpaść również Włochy i Grecja. Natomiast pozostałe kraje UE w ocenie niemieckich naukowców nie powinny mieć problemów z zaopatrzeniem w gaz.

Rzeczpospolita, 26 marca 2015 r.

 

POPiHN: szara strefa niszczy polski przemysł naftowy

Paliwa z polskich rafinerii są wypierane z rynku przez paliwa z szarej strefy – twierdzi Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego. W 2013 r. straty budżetu na nielegalnym obrocie olejem napędowym mogły wynieść nawet 5,8 mld zł. W 2014 r. rynek paliw płynnych, już trzeci rok z rzędu, kurczył się w stosunku do roku poprzedniego – tym razem o 1%.
„Gospodarka polska rosła w tempie 3% rocznie, co nie znalazło odzwierciedlenia w zapotrzebowaniu na olej napędowy, który jest głównym paliwem transportowym dla gospodarki” – napisano w rocznym raporcie Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN). Choć w 2014 r. paliwa taniały, nie znalazło to odzwierciedlenia we wzroście popytu. Oficjalnie klienci zużyli prawie 0,5 mln m3 paliw mniej niż rok wcześniej. Głównym problemem branży naftowej wciąż jest szara strefa, systematycznie rosnąca od 2011 r. Według szacunków EY w 2013 r. nastąpił wzrost szacowanych wyłudzeń VAT w obrocie ON o 18,6–24,2%. EY ocenia, że straty budżetu państwa mogły wynieść z tego powodu od 4,3 do 5,8 mld zł. Również w 2014 r. oszustwa uszczuplały dochody budżetu i utrudniały działalność uczciwym przedsiębiorcom. Jednak działania administracji państwowej w 2014 r. przyniosły efekty. W pierwszych dwóch miesiącach 2015 r. zanotowano wzrost sprzedaży benzyn o 4%, a oleju napędowego o 6% – wynika z raportu. Wyłudzenia podatku VAT dotyczą przede wszystkim ON, w mniejszym stopniu benzyn i LPG. Jak podkreślają przedstawiciele POPiHN, administracja państwowa zintensyfikowała w ub. roku działania mające na celu ukrócenie tego procederu. Chodzi przede wszystkim o porozumienie z listopada 2014 r. między MSW, MF i Prokuratorem Generalnym o współpracy przy zwalczaniu przestępczości gospodarczej. Dzięki temu zintensyfikowano kontrole realizowane przez służby skarbowe, celne, Policję, Inspekcję Transportu Drogowego i inne służby. Np. w czerwcu, wrześniu i grudniu ub. roku takie kompleksowe kontrole odbyły się w kilku rejonach przygranicznych. Udało się wykryć oszustwa podatkowe na kwotę ok. 450 mln zł. Z danych POPiHN wynika, że w czasie tych kontroli wzrosła ilość legalnie sprzedawanego paliwa. W ciągu trzech kwartałów 2014 r. kontrolerzy wykryli w sumie próby wyłudzenia podatków (zarówno VAT jak i akcyzy) na prawie 2 mld zł.

PAP, 26 marca 2015 r.

 

Tania ropa napycha kieszenie Kowalskiego

Dzięki taniej ropie naftowej Polacy dostali kilka miliardów złotych ekstra na konsumpcję, a firmy – na inwestycje – informuje „Puls Biznesu”. Polska jest importerem netto ropy, czyli konsumpcja jest wyższa niż krajowe wydobycie, więc spadek jej ceny przyczynia się do wzrostu realnego dochodu narodowego brutto – wyjaśnia główny ekonomista Credit Agricole Jakub Borowski. Zakup takiej samej ilości ropy wiąże się z niższymi kosztami, a powstała nadwyżka może być zaoszczędzona lub wydana. Dzięki spadkowi cen ropy w kieszeni konsumentów zostanie prawie 4,4 mld zł – wylicza Credit Agricole, którego eksperci sprawdzili, jak dołujące ceny ropy wpłynęły i jeszcze wpłyną na polską gospodarkę. To skumulowana kwota oszczędności w latach 2014–2016, ale najbardziej namacalne korzyści gospodarstwa domowe odczują w tym roku. Zaś firmy – tylko dzięki sytuacji na rynku ropy – będą mogły w tym czasie wydać na inwestycje dodatkowe ok. 2,8 mld zł – wskazuje Borowski.

PAP, 30 marca 2015 r.

 

NIK: Działanie dystrybutorów na stacjach paliw jest źle kontrolowane

Z kontroli przeprowadzonej przez NIK w województwie łódzkim i świętokrzyskim wynika, że urzędy miar tylko raz na kilka lat kontrolują dystrybutory na stacjach paliw i prawie nie badają dystrybutorów LPG. Zdaniem Izby, z tego powodu klienci są niedostatecznie chronieni przed oszustwami przy sprzedaży paliwa. Prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski podkreślił, że ustawowy nadzór nad rynkiem sprzedaży paliw na stacjach pełnią Okręgowe i Obwodowe Urzędy Miar (OUM). W latach 2012–2014 urzędy w woj. łódzkim i świętokrzyskim, które skontrolowała Izba, zalegalizowały ponad 14 tys. dystrybutorów benzyny, oleju napędowego i gazu. Według ustaleń NIK, kontrola metrologiczna tych urządzeń była zdecydowanie niewystarczająca. „Pracownicy OUM w Łodzi i Łowiczu przeprowadzali kontrole poszczególnych stacji paliw średnio raz na 5 lat, w Zduńskiej Woli i Kielcach – odpowiednio raz na 7 i 9 lat. Niechlubny rekord należy do urzędu z Piotrkowa Trybunalskiego, który badania na stacjach przeprowadzał średnio raz na 14 lat, co w praktyce oznacza, że były też stacje w ogóle niekontrolowane” – zaznaczył prezes NIK. Jak dodał, w trakcie kontroli sprawdzane były tylko wybrane dystrybutory, a nie wszystkie na danej stacji, co jest niezgodne z wytycznymi Prezesa Głównego Urzędu Miar, który zaleca, aby pomiary przeprowadzano przynajmniej raz pomiędzy kolejnymi legalizacjami – a więc w przypadku dystrybutorów paliw ciekłych raz na 2 lata, zaś gazu – raz na rok. Urzędy tłumaczyły się NIK brakiem sprzętu i kadr. Z sześciu skontrolowanych urzędów, aż cztery – m.in. w Łowiczu, Zduńskiej Woli i Kielcach – w ogóle nie posiadały urządzeń pomiarowych, mimo że miały ustawowy obowiązek dokonywania kontroli. Dwa – Okręgowy i Obwodowy Urząd Miar w Łodzi – dysponowały jednym aparatem do kontroli przepływu gazu. W ciągu dwóch lat skontrolowały zatem 71 dystrybutorów z ponad 2600 zalegalizowanych, co stanowi tylko 3%. „Przy takim tempie kontroli można się spodziewać, że każdy dystrybutor LPG będzie kontrolowany średnio raz na 94 lata. Innymi słowy: rynek sprzedaży gazu jest de facto poza kontrolą odpowiednich instytucji Państwa” – podkreślił Kwiatkowski. Według NIK utrudnieniem w skutecznym kontrolowaniu stacji paliw jest fakt, że urzędy miar mogą przeprowadzać jedynie kontrole zapowiedziane i to z co najmniej 7-dniowym wyprzedzeniem. Wyjątkiem są kontrole przeciwdziałające popełnieniu przestępstwa, np. skarbowego. W rezultacie urzędy miar tylko na trzech ze 139 skontrolowanych w 2014 roku stacjach wykryły dystrybutory nieprawidłowo odmierzające paliwo. Zdaniem Kwiatkowskiego, prawdziwą skalę błędów w odmierzaniu paliwa pokazują niezapowiedziane kontrole przeprowadzone przez Wojewódzki Inspektorat Państwowej Inspekcji Handlowej w Łodzi w porozumieniu z NIK. Nieprawidłowości wykryto na czterech z 28 zbadanych stacji. Ponad 60% wszystkich zbadanych dystrybutorów benzyny i oleju napędowego (48 urządzeń z 77 ogółem) zawyżało wskazania na niekorzyść kupującego. Jak wyliczono, kierowca tankując 20 l paliwa, miał go w rzeczywistości o litr mniej. „Jeżeli kontrole są zapowiedziane, nieprawidłowości dotyczą 2% stacji. Gdy są niezapowiedziane jest to 15% stacji i 60% dystrybutorów” – zaznaczył prezes NIK.

PAP, 30 marca 2015 r.

 

Akcjonariusze Halliburton zatwierdzili połączenie z Baker Hughes

Halliburton ogłosił, że jego akcjonariusze zatwierdzili umowę o połączeniu z Baker Hughes Inc. Tym samym zatwierdzona została fuzja obu firm. Dave Lesar, prezes i dyrektor generalny Halliburton powiedział, że akcjonariusze obu firm wykazali ogromne poparcie dla transakcji. „Jesteśmy bardziej pewni niż kiedykolwiek, że to połączenie stworzy silniejszą, bardziej zróżnicowaną firmę w interesie naszych akcjonariuszy, klientów, pracowników i innych zainteresowanych stron. Martin Craighead, prezes i dyrektor generalny firmy Baker Hughes stwierdził, że fuzja obu firm jest ważnym krokiem w dążeniach do zbudowania globalnego lidera rynku serwisowania firm naftowych”. Oczekuje się, że zakończenie wszystkich czynności związanych z transakcją połączenia nastąpi pod koniec 2015 r., po uzyskaniu akceptacji organów regulacyjnych i zamknięciu obowiązujących procedur.

BiznesAlert.pl, 30 marca 2015 r.

 

Meksyk. Pożar wstrzymał produkcję na morskiej platformie wiertniczej

Meksykański państwowy koncern naftowy Pemex poinformował, że co najmniej 4 osoby zginęły w pożarze morskiej platformy wiertniczej w Zatoce Meksykańskiej, ale nie doszło tam do skażenia środowiska. Z platformy ewakuowano około 300 robotników. Według lokalnych służb ratowniczych co najmniej 45 osób odniosło obrażenia w pożarze, który wybuchł w nocy na platformie Abkatun Permanente w bogatej w ropę zatoce Campeche. Wynoszące około 40 tys. baryłek dziennie wydobycie ropy na tej platformie zostało wstrzymane, ale działalność eksploatacyjna na pozostałej części produkującego około 300 tys. baryłek dziennie pola Abkatun Pol Chuc nie ucierpiała. Na razie nie wiadomo z jakiej przyczyny doszło do pożaru na platformie.

PAP, 1 kwietnia 2015 r.

 

PSG inwestuje w wymianę i rozbudowę sieci

W ciągu 10 lat Polska Spółka Gazownictwa chce zainwestować 12 mld zł w wymianę i rozbudowę sieci. Prawie 1/3 sieci PSG ma co najmniej 25 lat i powinna być wymieniona. Jeszcze trzy lata temu spółka zmodernizowała we Wrocławiu ostatnie, przedwojenne gazociągi wykonane z rur żeliwnych. PSG chce zwiększyć środki na inwestycje o 20% – z 1 mld do około 1,2 mld zł rocznie. – Mniej więcej 1/3 nakładów na inwestycje jest przeznaczana na modernizację. W kolejnych latach będziemy chcieli zwiększyć ten poziom. Pozostałe środki zostaną skierowane na rozbudowę sieci gazowej i jej zdolności dystrybucyjnych – powiedział prezes PSG Sylwester Bogacki. Drugim celem spółki jest rozbudowa sieci dla nowych odbiorców. Obecnie dostęp do gazu ma 61% gmin w Polsce.

Dziennik Gazeta Prawna, 2 kwietnia 2015 r.

 

W ub. roku zanotowano najwyższy w historii USA wzrost wydobycia ropy naftowej

W 2014 roku wydobycie ropy w USA wzrosło o 1,2 mln baryłek dziennie i łącznie wyniosło 8,7 mln baryłek na dzień. Jest to najwyższy wynik od 1900 roku, od kiedy zaczęto zapisywać dane o wydobyciu ropy. Ubiegły rok był szóstym z kolei rokiem wzrostu wydobycia ropy w USA, co jest rezultatem stosowania technologii szczelinowania hydraulicznego, która spowodowała „rewolucję łupkową”. W wydobyciu gazu w USA w 2014 roku wzrost wyniósł 16,2% w skali rocznej, co stanowi największy wzrost od 1940 roku.

BiznesAlert.pl, 2 kwietnia 2015 r.

 

Ukraina zawarła nowe porozumienie na zakup gazu z Rosji

Koncern Naftohaz Ukraina podpisał z Gazpromem porozumienie na zakup gazu w II kwartale 2015 r. za cenę 248 USD za 1000 m3 tego surowca – poinformowało ukraińskie ministerstwo energetyki i przemysłu węglowego. Porozumienie to przedłuża też wszystkie inne warunki tzw. pakietu zimowego między ukraińskim Naftohazem i rosyjskim Gazpromem – napisano w komunikacie ministerstwa. „Otrzymaliśmy uzasadnioną ekonomicznie cenę rynkową, która jest niższa niż cena rewersu z krajów europejskich. To tymczasowe porozumienie obejmuje jedynie drugi kwartał. Jednak nie tylko pozwoli nam rozpocząć gromadzenie gazu na okres jesienno-zimowy, ale też ustanowi format stosunków w przyszłości” – oświadczył ukraiński minister energetyki Wołodymyr Demczyszyn. Jak wyjaśnił, na kwiecień zaplanowane są rozmowy w Berlinie w sprawie długoterminowego porozumienia do końca sezonu grzewczego 2015–2016. „Planujemy, że porozumiemy się według tej samej formuły określenia ceny” – wskazał. Obecnie Ukraina ma w magazynach 7,7 mld m3 gazu, a planuje przed sezonem grzewczym zgromadzić 19 mld m3. Ukraina sprowadza z krajów unijnych codziennie około 60 mln m3 gazu, a jej własne codzienne wydobycie wynosi 55 mln m3. Jak zauważył Demczyszyn, „z tego powodu na pewno nie można mówić, że zdołamy zgromadzić 19 mld m3 gazu bez gazu rosyjskiego”. Władze Rosji zapowiedziały, że przedłużą na drugi kwartał br. zniżkę na gaz dla Ukrainy. 31 marca wygasł tzw. pakiet zimowy, który ustalał cenę gazu dla Ukrainy na poziomie 329 USD za 1000 m3.

PAP, 2 kwietnia 2015 r.

 

Zużycie gazu będzie rosło

Według resortu gospodarki w tym roku i w kolejnych latach zużycie gazu ziemnego w Polsce będzie rosło. W 2015 roku zużycie gazu w Polsce powinno osiągnąć poziom 15,4 mld m3, wobec 15 mld m3 w roku ubiegłym. Prognozy resortu gospodarki wskazują, że za 5 lat zużycie gazu w Polsce ma sięgnąć poziomu 17,1 mld m3, za dziesięć – 19 mld m3, a w roku 2030 przekroczy 20 mld m3. Największy wpływ na ten wzrost będą miały plany uruchomienia nowych elektrociepłowni gazowych. Bloki gazowe powstają już m.in. w Gorzowie Wielkopolskim, Stalowej Woli i Włocławku, a kolejne mają powstać w Będzinie, Płocku i Warszawie. Te inwestycje wygenerują zapotrzebowanie na gaz na poziomie 3 mld m3 rocznie. Wzrostowi zapotrzebowana na gaz sprzyja też rosnąca gospodarka, a także postępująca gazyfikacja kolejnych obszarów kraju.

Rzeczpospolita, 8 kwietnia 2015 r.

 

Rosnieft opóźni budowę fabryki LNG na Sachalinie

Rosnieft będzie musiał opóźnić o co najmniej dwa lata rozpoczęcie budowy fabryki LNG na Sachalinie. Powodem są niskie ceny paliw oraz brak środków na finansowanie projektu będący efektem zachodnich sankcji. Rosnieft podpisał w 2013 roku umowę z koncernem ExxonMobil dotyczącą rozpoczęcia w 2018 roku produkcji na Sachalinie 5 mln ton LNG rocznie. Według informatorów Reutersa budowa fabryki zostanie prawdopodobnie opóźniona o trzy do pięciu lat. Informacji tych nie potwierdził Rosnieft, którego rzecznik poinformował, że nie nastąpiły żadne zmiany w terminach projektu. Komentarza w tej sprawie odmówił również rzecznik moskiewskiego biura ExxonMobile.

Onet.pl, 8 kwietnia 2015 r.

 

Taniejąca ropa pozbawia Kreml środków na realizację inwestycji z Chinami

Taniejąca ropa naftowa powoduje, że cena rosyjskiego gazu w umowie ramowej z Chinami wartej 400 mld USD również spada. Jest ona indeksowana do ceny baryłki ropy. Taniejący surowiec pozbawia także Kreml środków na realizację inwestycji. Umowa Gazprom–CNPC dopuszcza możliwość eksportu do 38 mld m3 gazu ziemnego z Rosji rocznie przez gazociąg Siła Syberii. Podobna umowa została podpisana w sprawie Gazociągu Ałtaj i opiewa na ilość do 30 mld m3 rocznie. Jak podają rosyjskie Wiedomosti koszt budowy gazociągu Siła Syberii uwzględniając rosnącą inflację może obecnie przekroczyć bilion rubli. W 2011 roku koszt budowy tego gazociągu, mającego zapewnić dostawy z rosyjskich złóż w Zachodniej Syberii, został oszacowany na 770 mld rubli.

BiznesAlert.pl, 8 kwietnia 2015 r.

 

Ukraiński parlament zatwierdził reformę rynku gazu

Parlament Ukrainy uchwalił ustawę zakazującą bezpłatnego wykorzystywania przez prywatne firmy państwowych gazociągów, zezwalając jednocześnie na ich wydzierżawianie lub udostępnianie na zasadzie koncesji. Ma to służyć stworzeniu warunków rzeczywistej konkurencji na rynku gazu ziemnego na podobnych zasadach, jakie przewidziane są w przepisach Unii Europejskiej. Uzasadniając konieczność uchwalenia ustawy, premier Arsenij Jaceniuk zaznaczył, że należące do grupy biznesowej Firtasz–Lowoczkin regionalne spółki dystrybucji gazu muszą płacić państwu za użytkowanie gazociągów. Jak twierdzą ukraińscy deputowani, spółki te w sposób bezpośredni bądź pośredni kontrolują 70% rynku gazu. „Ustawa zniesie monopol oligarchów i pozwoli na zmniejszenie cen gazu” – oświadczył lider forsującej hasła antykorupcyjne Partii Radykalnej Ołeh Laszko. Jak relacjonował Reuters, ustawa ma zapewnić niedyskryminacyjny dostęp do rynku gazu na zasadach „wolnej konkurencji przy odpowiednim poziomie ochrony konsumentów”.

PAP, 9 kwietnia 2015 r.

 

Rosja nie przedłuży kontraktu z Ukrainą na tranzyt gazu do Europy

Rosja nie planuje przedłużenia wygasającego w 2019 roku kontraktu z Ukrainą na tranzyt gazu ziemnego do Europy – poinformował rosyjski minister energetyki Aleksandr Nowak. Wcześniej taką samą deklarację złożył prezes Gazpromu Aleksiej Miller. „Wszystkie wysiłki są teraz skierowane na zbudowanie systemu przesyłu gazu na granicy turecko-greckiej i dostarczanie surowca odbiorcom w Europie Południowo-Wschodniej i Środkowej tą trasą” – oznajmił Nowak. Miller ze swej strony zauważył, że zablokowanie przez Komisję Europejską budowy magistrali South Stream miało tylko jeden cel – utrzymanie status quo z tranzytem rosyjskiego gazu przez terytorium Ukrainy. Szef Gazpromu zasugerował, że po 2019 r. koncern może wstrzymać dostawy do Europy tej części gazu, która teraz płynie tam przez Ukrainę, do czasu zbudowania przez jego europejskich partnerów infrastruktury niezbędnej do odbioru paliwa z granicy turecko-greckiej, dokąd dotrze ono za pośrednictwem projektowanego gazociągu Turkish Stream (Turecki Potok). „Tureckiego Potoku po dnie Morza Czarnego nie musimy uzgadniać z europejskimi partnerami. Zbudujemy gazociąg i będziemy czekać. Za ryzyko czasowe odpowiada Unia Europejska” – powiedział Miller. „Nasz atut konkurencyjny polega na tym, że możemy zrobić przerwę, jeśli zostaniemy do tego zmuszeni. Przerwa może trwać dość długo” – podkreślił. Prezes Gazpromu zadeklarował, że koncern gotów jest współpracować z UE według różnych schematów, w tym modelu europejskiej unii energetycznej. Miller zaznaczył, że jeśli KE zdecyduje, iż cena gazu z Rosji będzie jednakowa dla wszystkich krajów UE, to zostanie ona ustalona na górnym, a nie na dolnym poziomie. Gazprom uzgodnił już z rządem Turcji przebieg lądowej części Tureckiego Potoku, mającego zastąpić magistralę South Stream, od której budowy rosyjski koncern odstąpił po zablokowaniu projektu przez KE. Wcześniej uzgodnił przebieg części morskiej. W Budapeszcie odbyło się spotkanie szefów dyplomacji Turcji, Grecji, Macedonii, Serbii i Węgier, podczas którego omawiano udział tych krajów w projekcie Turecki Potok. Podczas niego podpisano deklarację współpracy przy tworzeniu „uzasadnionej ekonomicznie dywersyfikacji tras (przesyłu) i źródeł” gazu z Turcji do państw Europy. Docelowo Turkish Stream ma się składać z czterech nitek o łącznej przepustowości 63 mld m3 gazu rocznie, z czego 47 mld m3 będzie dostarczane do nowego hubu gazowego na granicy Turcji i Grecji. Pierwsza nitka magistrali – o mocy przesyłowej 15,75 mld m3 – ma zostać oddana do użytku w grudniu 2016 r. Gaz z tej nitki będzie w całości przeznaczony na rynek Turcji. Kontrakt tranzytowy Gazpromu z Ukrainą wygasa z końcem 2019 r. Wiceprzewodniczący KE ds. unii energetycznej Marosz Szefczovicz przypomniał, że umowy unijnych koncernów z Gazpromem dotyczą nie tylko ilości kupowanego gazu, ale też miejsca jego dostawy. Podkreślił, że nie przewidują one, by mogła to być granica grecko-turecka, jak chciałby Gazprom.

PAP, 13 kwietnia 2015 r.

 

Czechy, Słowacja, Polska. Poparcie dla Południowego Korytarza Gazowego

Przedstawiciele parlamentów Polski, Słowacji i Czech opowiedzieli się za sfinalizowaniem budowy Południowego Korytarza Gazowego, którym gaz byłby transportowany z Azerbejdżanu przez Gruzję, Turcję i państwa bałkańskie do Unii Europejskiej. Jak pisze agencja CTK, Południowy Korytarz Gazowy, obejmujący już istniejące i przyszłe połączenia, zmniejszyłby zależność energetyczną od Rosji. Mógłby zastąpić projekty, do realizacji których nie doszło – Nabucco i rosyjski South Stream. Uczestnicy praskiego spotkania byli zgodni, że decyzje w sprawie tego, z których źródeł energii będzie korzystał dany kraj, powinny pozostać na szczeblu narodowym. „To nie jest kwestia do ogólnoeuropejskiego uregulowania” – powiedział czeski deputowany Vaclav Hampl. Polski senator Edmund Wittbrodt wskazał na potrzebę budowy konektorów między rurociągami, umożliwiających rewers gazu i ropy między państwami UE i ewentualnie na Ukrainę. W spotkaniu nie uczestniczyli przedstawiciele czwartego kraju Grupy Wyszehradzkiej – Węgier – ponieważ trwa obecnie sesja węgierskiego parlamentu. W rozmowach wziął udział natomiast przedstawiciel Gruzji.

PAP, 14 kwietnia 2015 r.

 

Jemen LNG zawiesza pracę wskutek walk

Produkcja LNG w Jemenie została wstrzymana ze względów bezpieczeństwa. Firma Jemen LNG ogłosiła także stan siły wyższej, dzięki czemu nie musi realizować opłat wynikających z niewywiązania się ze swoich kontraktów z klientami. Warta 4,5 mld USD instalacja do produkcji LNG jest kontrolowana przez francuski koncern Total, który ma trzy kontrakty długoterminowe na dostawy LNG dla GDF Suez, Kogas i Total Gas & Power. Przepustowość gazoportu to 6,7 mln ton rocznie. Na terenie Jemenu trwa wojna domowa, w którą zaangażowane są Arabia Saudyjska i Iran.

BiznesAlert.pl, 14 kwietnia 2015 r.

 

Łupkowy marazm

W tym roku wykonano dotychczas zaledwie dwa odwierty w poszukiwaniu węglowodorów w pokładach łupków. Jak wynika z informacji internetowego serwisu Ministerstwa Środowiska, według stanu na dzień 1 kwietnia br. w Polsce obowiązywało 47 koncesji na poszukiwanie i/lub rozpoznawanie złóż węglowodorów. Koncesje te zostały udzielone na rzecz 12 podmiotów. Jednocześnie z danych publikowanych przez resort wynika, że do 7 kwietnia 2015 r. koncesjonariusze wykonali 69 otworów rozpoznawczych. W tym roku wykonano zaledwie dwa odwierty. Jeden na koncesji Rawicz – wykonany przez spółkę San Leon Rawicz, a drugi przez Orlen Upstream na koncesji Wołomin. W analogicznym okresie ub. roku wykonano 7 odwiertów. W całym ubiegłym roku wykonano 15 odwiertów rozpoznawczych w poszukiwaniu węglowodorów w łupkach. Rok wcześniej 14, a w rekordowym dotychczas 2012 roku – 24.

Rzeczpospolita, CIRE.PL, 15 kwietnia 2015 r.

Gazprom Nieft i Novatek uruchamiają wydobycie gazu w Arktyce

Rosyjska firma Novatek ogłosiła, że jej spółka joint venture Arcticgas, założona z Gazprom Nieftem rozpoczyna komercyjne wydobycie ze złoża Jaro-Jachinskoje. Na złożu tym wykonano 37 odwiertów i wybudowano niezbędną infrastrukturę gazową. Za kilka miesięcy ma ono zapewniać dostawy na poziomie do 28 mld m3 gazu ziemnego i 7 mln ton kondensatu rocznie. To 25% obecnego wydobycia kondensatu w Rosji i 4% wydobycia gazu w 2014 roku. Zasoby złóż kontrolowanych przez Arcticgas są szacowane na 695 mld m3 gazu ziemnego i 127 mln ton kondensatu.

BiznesAlert.pl, 15 kwietnia 2015 r.

 

Rosjanie ogłaszają przetarg na terminal dla Kaliningradu

Gazprom Flot ogłosił przetarg na budowę pływającego obiektu do regazyfikacji LNG (FSRU) dla Obwodu Kaliningradzkiego. Okręt miałby zostać zacumowany u brzegów Morza Bałtyckiego, a z niego przez 3,5-kilometrowy gazociąg surowiec docierałby do farmy wiatrowej Kulikowskaja. Gaz uzupełniałby niedobory mocy występujące w dni bezwietrzne. Kontrakt ma zostać podpisany w maju br., a terminal ma rozpocząć pracę pod koniec 2017 roku.

BiznesAlert.pl, 17 kwietnia 2015 r.

 

Argentyna. Kroki prawne przeciw firmom poszukującym węglowodorów wokół Falklandów

Argentyński rząd poinformował o podjęciu kroków prawnych przeciwko pięciu firmom, w tym trzem brytyjskim, prowadzącym poszukiwania ropy i gazu pod dnem morskim wokół spornych Wysp Falklandzkich, nazywanych w Argentynie Malwinami. Występując na konferencji prasowej w rezydencji ambasadora Argentyny w Londynie, sekretarz stanu do spraw Falklandów Daniel Filmus powiedział, że sprawą tą zajął się sędzia w argentyńskim mieście Rio Grande. Skierował on pozwy przeciwko trzem firmom mającym siedziby w Wielkiej Brytanii i dwóm zarejestrowanym w USA. Jak zaznaczył Filmus, osobom winnym nielegalnych poszukiwań bogactw naturalnych grozi w Argentynie kara od 5 do 10 lat pozbawienia wolności, a w przypadku podjęcia nielegalnego wydobycia wyroki mogą być jeszcze surowsze. Sędzia sam zadecyduje, jak dalej działać. Próbne wiercenia wokół Falklandów prowadzą firmy Premier Oil, Falkland Oil & Gas, Noble Energy, Rockhopper i Edison International. Dwie pierwsze z nich poinformowały wcześniej o znalezieniu w swych inauguracyjnych odwiertach ropy i gazu. Wyspy Falklandzkie stały się oficjalnie częścią imperium brytyjskiego w 1833 roku, co zapoczątkowało tam trwałe osadnictwo. Argentyna nigdy się z tym nie pogodziła i w 1982 roku jej wojska zajęły archipelag, ale w następstwie brytyjskiej kontrakcji zbrojnej musiały skapitulować. Wojna o Falklandy kosztowała życie 648 żołnierzy argentyńskich, 258 brytyjskich i trojga cywilnych mieszkańców wysp.

PAP, 17 kwietnia 2015 r.

 

Rosja testuje morski szlak ropy przez Morze Północne

Pierwsze tankowce z 16 tys. ton ropy w asyście atomowego lodołamacza wyruszyły z półwyspu Jamał w stronę Europy, gdzie mają dotrzeć pod koniec maja. Od roku trwały testy nowej trasy, która jest żeglowna jedynie przez 4 miesiące w roku. Będzie ona szczególnie atrakcyjna dla statków chcących skrócić czas podróży do Azji.

Forsal.pl, 17 kwietnia 2015 r.

 

Gazprom przystępuje do budowy terminalu LNG nad Bałtykiem

Koncern Gazprom podjął ostateczną decyzję inwestycyjną o budowie terminalu do skraplania gazu ziemnego nad Morzem Bałtyckim, Baltic LNG – poinformował dziennik „Kommiersant”. Moskiewska gazeta podkreśliła, że decyzję tę Gazprom podjął nie bacząc na zachodnie sankcje wobec Rosji, problemy z przyciąganiem zagranicznego kapitału i brak odpowiednich rosyjskich technologii skraplania gazu. Baltic LNG powstanie w porcie Ust-Ługa, w rejonie kingiseppskim na zachód od Petersburga. Istnieje tam już tor wodny do portu. Terminal ma zostać oddany do użytku w IV kwartale 2020 roku. Początkowo jego uruchomienie planowane było na 2018 rok. Jego moc wyniesie 10 mln ton rocznie (dwie linie po 5 mln ton) z możliwością rozbudowy do 15 mln ton. Koszty tej budowy w 2014 roku Gazprom szacował na 10 mld USD. Realizacja projektu będzie wymagała ułożenia 360-kilometrowego gazociągu, który połączy bałtycki terminal z Jednolitym Systemem Zaopatrzenia w Gaz (JSG). Surowiec z tej fabryki ma być przeznaczony dla odbiorców w Europie i Ameryce Łacińskiej. Część LNG ma trafić do obwodu kaliningradzkiego, eksklawy wciśniętej między Polskę i Litwę. Gazprom zamierza także zbudować nad Bałtykiem, w obwodzie kaliningradzkim, terminal do odbioru LNG. Fabryka regazyfikacyjna ma być częścią projektowanego w tym regionie głębokowodnego portu morskiego. Jako ewentualne lokalizacje dla planowanego portu rozważane są okolice Primorska (dawniej Rybaki) i Jantarnego (dawniej Palmniki). Analitycy, z którymi rozmawiał „Kommiersant”, przewidują, że Gazprom będzie miał problemy zarówno z finansowaniem budowy Baltic LNG, jak i sprzedażą skroplonego tam gazu na konkurencyjnym rynku europejskim. Ich zdaniem problemem będzie też brak rosyjskich technologii skraplania gazu. Licencje na takie technologie posiadają koncerny z USA, krajów Unii Europejskiej i Japonii. W ocenie „Kommiersanta”, w świetle nowego podejścia Gazpromu do dostaw gazu do Europy surowiec LNG z bałtyckiego terminalu może być użyty do zastąpienia błękitnego paliwa transportowanego dotąd gazociągami. „Jeśli Gazprom spełni ultimatum i wstrzyma tranzyt gazu przez Ukrainę od 2020 roku, a gazociągi mające stanowić przedłużenie magistrali Turkish Stream nie zostaną ułożone, to w najtrudniejszej sytuacji znajdą się Włochy, wielki klient monopolisty. Wówczas do zaopatrzenia tego kraju można będzie wykorzystać LNG, unikając poważnego naruszenia kontraktów” – pisze gazeta.

PAP, 17 kwietnia 2015 r.

 

Schlumberger redukuje zatrudnienie

Firma Schlumberger, wobec spadających zysków wywołanych spadkiem cen energii postanowiła zredukować zatrudnienie o 11 tys. osób. W I kwartale br. zysk netto, w porównaniu z analogicznym okresem w ubiegłym roku, spadł o 38% do poziomu 988 mln USD. Prezes amerykańskiej spółki Paal Kibsgaard powiedział, że kolejna tura zwolnień jest spowodowana spadkiem aktywności wydobywczej w Ameryce Północnej oraz inwestycji w spółki naftowe. – To doprowadziło nas to do podjęcia trudnej decyzji o dalszej redukcji personelu o kolejne 11 tys. osób. W porównaniu z najwyższym poziomem zatrudnienia, w III kwartale 2014 roku, całkowita redukcja etatów wyniosła 15% – powiedział szef Schlumbergera. Spółka ta obecnie na całym świecie zatrudnia około 115 tysięcy osób.

BiznesAlert.pl, 17 kwietnia 2015 r.

 

Irak. Największa rafineria naftowa pod kontrolą sił rządowych

Rząd w Bagdadzie i dowództwo międzynarodowej koalicji prowadzącej ofensywę lotniczą przeciwko siłom Państwa Islamskiego w Iraku poinformowały o całkowitym przejęciu z rąk dżihadystów kontroli nad największą iracką rafinerią ropy naftowej w Bajdżi. Rozpoczęta przed czterema miesiącami operacja irackich sił lądowych wsparta 47 nalotami bombowymi lotnictwa koalicji zakończyła się – według komunikatów ogłoszonych w Bagdadzie i Waszyngtonie – całkowitym wyparciem dżihadystów. Niezwłocznie też przystąpiono do budowy umocnień wokół rafinerii, która znajduje się 200 kilometrów od stolicy Iraku. Oficer policji irackiej, cytowany przez agencję AFP, potwierdził, że rafineria jest „całkowicie kontrolowana przez siły rządowe”, jednak jeszcze kilka dni wcześniej dochodziło tam do samobójczych ataków dżihadystów i ostrzeliwania pozycji wojsk irackich przez snajperów. Rafineria jest w stanie produkować 300 000 baryłek paliwa dziennie, co pokrywa połowę irackiego zapotrzebowania. Bojownicy Państwa Islamskiego rozpoczęli ofensywę na północy i zachodzie Iraku w czerwcu ub. roku, a rafineria była przez nich oblegana przez 4 miesiące.

PAP, 19 kwietnia 2015 r.

 

PGNiG podpisało umowę dotyczącą budowy kopalni ropy naftowej i gazu

PBG Oil & Gas, jako lider konsorcjum, oraz PGNiG Oddział w Zielonej Górze zawarły umowę na kompleksową realizację inwestycji „Zagospodarowanie złoża Radoszyn”. Wartość kontraktu wynosi 85,17 mln zł. Przedmiotem zamówienia jest realizacja „pod klucz” inwestycji polegającej na zagospodarowaniu złoża ropy naftowej i gazu ziemnego z zawartością siarkowodoru. Zakres prac obejmuje opracowanie pełnej dokumentacji projektowej, uzyskanie niezbędnych zezwoleń i dopuszczeń, realizację dostaw i prac budowlano-montażowych oraz rozruch obiektu wraz ze szkoleniem personelu Zamawiającego. W skład Konsorcjum wchodzą: PBG Oil & Gas, Robert Łukasik Zakład Usług Budowlanych oraz TEKTONIKE. Zakres prac jakie zrealizuje konsorcjum to zagospodarowanie stref przyodwiertowych Radoszyn, zagospodarowanie Ośrodka Centralnego Radoszyn i podłączenie stref przyodwiertowych do OC Radoszyn. Konsorcjum wykona także przyłącze energetyczne i przebuduje drogi gminne. W ramach procesu technologicznego kopalni Radoszyn zostaną dostarczone m.in. instalacje aminowego odsiarczania gazu, stabilizacji i odsalania ropy naftowej, układy kompresji gazu ziemnego i gazów kwaśnych, zbiorniki magazynowe z układami nalewczymi oraz instalacje pomocnicze. Zakładane wielkości produkcyjne to: ropa naftowa – 80 t/dobę, gaz ziemny – 1200 Nm3/h i energia elektryczna – 3,26 MW.

CIRE.PL, 20 kwietnia 2015 r.